Spotkanie zorganizowano w Biurze Poselskim Posła do Parlamentu Europejskiego Arkadiusza Mularczyka przy ul. Planty w Kielcach. Po wystąpieniach parlamentarzystów odbyła się sesja pytań i odpowiedzi z udziałem mediów.
Mercosur: kto zapłaci cenę umowy?
Głównym tematem konferencji była umowa UE–Mercosur. Eurodeputowany Arkadiusz Mularczyk poinformował, że w Parlamencie Europejskim odbyła się szeroka debata dotycząca tego porozumienia, które – jak mówił – jest forsowane przez Komisję Europejską oraz rząd Niemiec. Jak podkreślił, dzięki głosom m.in. delegacji Prawa i Sprawiedliwości umowa została skierowana do oceny przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
– To niezwykle ważna decyzja, bo jesteśmy przekonani, że umowa Mercosur w obecnym kształcie jest szkodliwa dla europejskiego, a szczególnie polskiego rolnictwa – mówił Mularczyk. Zwracał uwagę na masowe protesty rolników z wielu państw UE, w tym z Polski, którzy sprzeciwiają się napływowi tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej, produkowanych według mniej restrykcyjnych norm.
Parlamentarzyści PiS wskazywali, że konsekwencje umowy odczują nie tylko rolnicy, ale również konsumenci oraz cała gospodarka rolno-spożywcza. Ich zdaniem tańszy import oznacza presję cenową, likwidację miejsc pracy w przetwórstwie oraz obniżenie bezpieczeństwa żywnościowego.
Krytyka głosowań w Parlamencie Europejskim
Podczas konferencji ostro krytykowano postawę europosłów Platformy Obywatelskiej i PSL, którzy – jak podkreślano – nie poparli wniosku o wotum nieufności wobec przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Zdaniem polityków PiS oznacza to poparcie dla Zielonego Ładu i umowy Mercosur.
Zwracano również uwagę na zapowiedzi sankcji wobec europosłów, którzy głosowali wbrew linii Europejskiej Partii Ludowej. – To realne ograniczenie mandatu wybranego przez obywateli i próba uciszenia tych, którzy mają odwagę bronić interesów swoich krajów – oceniali uczestnicy spotkania.
Siarkopol pominięty przy dokapitalizowaniu Grupy Azoty
Drugim kluczowym tematem była sytuacja spółki Siarkopol. Parlamentarzyści oraz przedstawiciele NSZZ „Solidarność” alarmowali, że planowane dokapitalizowanie Grupy Azoty – sięgające kilkuset milionów złotych – ma nie obejmować Siarkopolu.
– To szczególnie niepokojące, bo mówimy o jedynej na świecie kopalni siarki rodzimej, strategicznej dla produkcji nawozów i bezpieczeństwa surowcowego państwa – podkreślano. Zwracano uwagę, że brak inwestycji w nowe złoża w Rudnikach i Kopałańcu może w perspektywie kilku lat doprowadzić do konieczności importu droższej siarki z zagranicy.
Przedstawiciele Solidarności wskazywali również na problem zbyt niskich cen transferowych siarki sprzedawanej do Grupy Azoty, co – ich zdaniem – ogranicza możliwości inwestycyjne spółki i osłabia jej pozycję rynkową.
Apel o interwencję i ochronę miejsc pracy
Parlamentarzyści PiS zapowiedzieli interpelacje oraz dalsze działania na rzecz objęcia Siarkopolu wsparciem finansowym i zabezpieczenia przyszłości zakładu. Podkreślali, że sprawa dotyczy nie tylko regionu świętokrzyskiego, ale całej polskiej gospodarki.
– Rolnictwo i przemysł chemiczny to jedne z filarów bezpieczeństwa państwa. Nie możemy pozwolić, by decyzje podejmowane w Brukseli i brak reakcji rządu prowadziły do ich osłabienia – podsumowali uczestnicy konferencji.