Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 21 maja 2026 11:38
Reklama

Lijewski po meczu z Dinamem Bukareszt: „Te punkty były nam potrzebne jak powietrze do oddychania”

Industria Kielce wreszcie przełamała serię niepowodzeń w Lidze Mistrzów, wygrywając na trudnym terenie w Bukareszcie. Choć nie było to wielkie widowisko, wicemistrzowie Polski pokazali charakter i po końcowej syrenie mogli cieszyć się z niezwykle ważnych dwóch punktów. Po spotkaniu drugi trener kielczan, Krzysztof Lijewski, nie ukrywał ulgi i satysfakcji z wyniku.
Lijewski po meczu z Dinamem Bukareszt: „Te punkty były nam potrzebne jak powietrze do oddychania”

Źródło: Fot. Tomasz Fąfara

– Bardzo się cieszymy z kolejnych punktów w tej edycji Ligi Mistrzów. Faktycznie, jeśli mamy wygrywać, nawet w brzydkim stylu, to wygrywajmy – najważniejsze są punkty, a nie estetyka gry. Widzieliśmy, jak bardzo ten mecz był dla nas istotny. Potrzebowaliśmy tych punktów jak powietrza do oddychania, dlatego początek był bardzo nerwowy. Piłka dosłownie ważyła więcej niż zwykle, ale chłopaki wytrzymali tę presję – podkreślał szkoleniowiec.

Lijewski zwrócił uwagę, że kluczowa była postawa zespołu w defensywie i pewność w bramce, którą zapewnił Klemen Ferlin.
– Zagraliśmy naprawdę solidnie, od Klemena w bramce, przez całą obronę, aż po atak pozycyjny. Było widać chłodną głowę i determinację. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo w Bukareszcie – dodał.

Trener przyznał, że błędów nie da się całkowicie uniknąć, ale tym razem Kielce miały ich zdecydowanie mniej niż w poprzednich spotkaniach.
– Zazwyczaj wygrywa drużyna, która popełnia mniej błędów, i tak było dziś. Po serii nieudanych występów pokazaliśmy, że potrafimy wrócić do swojego stylu. Rywal był niewygodny, też bardzo chciał wygrać, ale potrafiliśmy narzucić własne warunki gry. Każdy zawodnik dołożył cegiełkę do tego sukcesu – każdy był dziś na wagę złota – mówił Lijewski.

Na koniec szkoleniowiec wspomniał o miłym akcentcie spotkania – ponownym spotkaniu z byłymi zawodnikami Industrii, Wladimirem Cuparą i Branko Vujoviciem, którzy dziś reprezentują Dinamo Bukareszt.
– Oczywiście, przed meczem uścisnęliśmy dłonie, wymieniliśmy kilka zdań, ale potem każdy wrócił do swojego obozu. Na parkiecie nie było sentymentów – każdy grał dla swojego klubu – zakończył drugi trener kielczan.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama