Już na początku rozmówcy podkreślili, że dołączenie do organizacji młodzieżowej najczęściej zaczyna się od impulsu – propozycji znajomego, ogłoszenia lub zwykłej ciekawości. Jak mówi Tomasz Tomczyk, działalność w tego typu strukturach to przede wszystkim „prawdziwa szkoła życia”:
– Uczymy się organizacji, odpowiedzialności, mamy okazję rozwijać swoje pasje, poszerzać możliwości i horyzonty. To przestrzeń do realizacji pomysłów oraz pomagania innym – zaznaczył.
Mateusz Rybiński zwrócił uwagę, że organizacje młodzieżowe to nie tylko polityczne młodzieżówki. Funkcjonują także młodzieżowe rady miast czy sejmiki wojewódzkie, w których – jak podkreśla – najważniejsze są potrzeby lokalnej społeczności:
– To nie jest działanie na rzecz jednej partii. W Młodzieżowym Sejmiku czy Radzie Miasta pracujemy przede wszystkim dla ludzi, niezależnie od poglądów politycznych – wyjaśnił.
Obaj goście zgodzili się, że całkowitej apolityczności trudno oczekiwać, bo młodzieżówki są związane z określonymi ideami. Jednak nie oznacza to ślepego wykonywania poleceń:
– Dążymy do realizacji postulatów ruchu, z którym się utożsamiamy, ale najważniejsze jest działanie dla ogółu młodzieży – mówi Rybiński.
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K
W rozmowie pojawił się również temat narastającej radykalizacji. Tomasz Tomczyk zwrócił uwagę, że polityka młodych coraz bardziej przesuwa się w stronę skrajności:
– Z jednej strony mamy bardzo skrajnie prawicowe środowiska, z drugiej – kompletny kosmopolityzm i brak zainteresowania tym, co dzieje się w Polsce. Forum Młodych Ludowców chce zagospodarować środek, łącząc patriotyzm z odpowiedzialnym spojrzeniem na integrację europejską – podkreślił.
Mateusz Rybiński dodał, że również Pokolenie 2050 stawia na dialog i współpracę:
– Trzeba usiąść, porozmawiać i znaleźć dobre strony zarówno lewej, jak i prawej strony sceny politycznej. Wypracować kompromis, który będzie zadowalający dla wszystkich – zaznaczył.
W dalszej części rozmowy przedstawiciele młodzieżówek mówili o współpracy z parlamentarzystami i wpływie, jaki młodzi mogą mieć na lokalne i krajowe decyzje. Rybiński zwrócił uwagę, że praca posła to znacznie więcej niż obecność na posiedzeniach Sejmu:
– To nie są dwa tygodnie pracy w Warszawie. To ciągła praca w regionie. My wspieramy naszych parlamentarzystów, a oni traktują nasze pomysły poważnie – powiedział.
Cała rozmowa dostępna jest poniżej: