– Myślę, że mecz przez 60 minut był bardzo waleczny. Oba zespoły walczyły i chciały wygrać. My przyjechaliśmy tutaj z jednym celem – walczyć jak najlepiej. Szkoda, że nie wszyscy mogli zagrać, ale takie są realia.
Trener zwrócił uwagę, że w decydujących momentach zabrakło chłodnej głowy.
– W końcu nie wytrzymaliśmy, nie zachowaliśmy zimnej krwi i po rzutach karnych przegraliśmy. Trudno było wygrać różnicą pięciu czy sześciu bramek, bo tyle przegraliśmy w Kielcach. Byliśmy tego świadomi. Gratulacje dla Wisły i idziemy dalej.
Kolejne spotkanie Industria rozegra już w środę, 4 marca. Wówczas w Hali Legionów kielczanie podejmą Sporting Lizbona. Początek meczu o godzinie 20:45.



















Napisz komentarz
Komentarze