Historyk Marek Wójcicki, który co roku organizuje uroczystości upamiętniające ofiary jednej z największych zbrodni na Polakach w czasie wojny, którą popełniło NKWD. Jak mówi, Ostrowiec Świętokrzyski także stracił wybitnych ludzi w 1940 roku.
- Ten pomnik upamiętnia wszystkie ofiary zbrodni katyńskiej. Tych, którzy związani byli i są z Ostrowcem Świętokrzyskim. Tutaj się wychowali, kończyli szkoły średnie, pracowali i służyli ojczyźnie. Stąd wyruszali na wojenne ścieżki w 1939 roku i spotkał ich los tragiczny, bo zostali bez sądu skazani na najwyższy wymiar kary, czyli śmierć poprzez rozstrzelanie - przypomina historyk, pracownik Muzeum Historyczno-Archeologicznego w Ostrowcu Św.
W czasie uroczystości w ramach akcji "Pamiętam. Katyń 1940” członkowie stowarzyszenia Ostrowieccy Patrioci rozsawali przypinki będące replikami guzików z munduru wojskowego. Katarzyna Ślusarz-Cieślik mówi, że Sowieci liczyli, że zakopanych w dołach Polaków nikt nigdy nie odnajdzie i zostaną zapomnieni.
- Liczono, że nie zostaną odnalezieni przede wszystkim, że zostaną zapomniani. Ale odnaleziono ich, a dzisiaj upamiętniamy ich. Chcemy, aby szczególnie młodzież pamiętała o tym. Każdy guzik opatrzony jest karteczką, na której widnieje życiorys konkretnego żołnierza. Miejmy nadzieję, że taki życiorys będzie przyczynkiem do zgłębiania historii zbrodni katyńskiej - mówi członkini Ostrowieckich Patriotów.
Przy ostrowieckim pomniku przypominającym o kaźni polskiej elity w Katyniu zamontowane są tablice, na których widnieją nazwiska 48 osób związanych z miastem i pomordowanych na nieludzkiej ziemi.
W uroczystościach udział wzięli samorządowcy, przedstawiciele gminy Ostrowiec Świętokrzyski, starostwa powiatowego, radni, senator Jarosław Rusiecki, delegacje ostrowieckich stowarzyszeń, działacze antykomunistyczni oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.



















Napisz komentarz
Komentarze