W poniedziałek 16 lutego około godziny 16.30 do mężczyzny zadzwonił nieznajomy, który podawał się za jego wnuczka. Głos w słuchawce był zdenerwowany, rozmówca przekonywał, że spowodował poważny wypadek drogowy i pilnie potrzebuje pieniędzy na kaucję. Chwilę później telefon przejęła kobieta przedstawiająca się jako prokurator. Potwierdziła dramatyczną historię i wywarła na seniorze dodatkową presję.
Rozmowa była prowadzona w taki sposób, by nie dać ofierze czasu na zastanowienie. Senior uwierzył w opowieść i przekazał 90 tysięcy złotych mężczyźnie, który pojawił się pod jego domem po odbiór gotówki. Dopiero później okazało się, że cała historia była mistyfikacją.
Policja przypomina, że oszuści stosują podobny schemat: wywołują silne emocje, mówią o wypadku, grożą konsekwencjami prawnymi i żądają natychmiastowej pomocy finansowej. Często podszywają się pod członków rodziny, policjantów lub prokuratorów.
Funkcjonariusze apelują, by w takich sytuacjach zachować spokój i przede wszystkim zweryfikować informację - rozłączyć się i samodzielnie zadzwonić do bliskiej osoby. Nigdy nie należy przekazywać pieniędzy nieznajomym ani podejmować decyzji pod presją czasu.
Jedna rozmowa ostrzegawcza z rodzicami czy dziadkami może uchronić ich przed dramatem i utratą dorobku całego życia.



















Napisz komentarz
Komentarze