Wiślanie Skawina -KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 0:2 (0:1)
KSZO 1929: Klebaniuk - J. Czajkowski, Waleńćik, Lazarz, D. Lisowski, Paweł Czajkowski, Horzhui, Zięba, Belych, Pioterczak, Lepiarz.
Świetnie z zespołem oraz kibicami przywitał się nowy nabytek pomarańczowo-czarnych Maksym Horzhui, który już w 29 najlepiej zachował się po zamieszaniu przy rozegraniu rzutu rożnego i dał prowadzenie swojej drużynie. Wcześniej ostrowczanie już kilkukrotnie zagrozili bramce rywali. W 33 minucie miejscowi byli blisko wyrównania, mocny strzał Michała Banika w okienko bramki z osiemnastego metra w fantastyczny sposób obronił, jednak Bartosz Klebaniuk. Drugą część spotkania od ataków rozpoczęli miejscowi, ponownie w roli głównej stanął bramkarz KSZO, wygrywając pojedynek w sytuacji sam na sam z zawodnikiem ze Skawiny. Już po kilku minutach ostrowczanie ponownie przejęli inicjatywę, Efekt był natychmiastowy, w 66 minucie akcję Bełycha celnym trafieniem na bramkę zamienił Damian Lepiarz. Druga bramka dała ostrowieckiemu zespołowi nieco spokoju. W 79 minucie w polu karnym miejscowych jeden z obrońców Wiślan zagrał piłkę ręką, sędzia nie dopatrzył się jednak nieprzepisowego zagrania. Na pomeczowej konferencji trener Renkowski dziękował licznej grupie sympatyków KSZO, która przybyła wspierać zespół do małopolskiej Skawiny.
Trzy punkty z trudnego terenu pozwoliły drużynie utrzymać drugie miejsce w ligowej tabeli. W następnej kolejce na Świętokrzyska 11 przyjeżdża Naprzód Jędrzejów. Spotkanie zaplanowano na sobotę 7 marca (godz. 17:00).



















Napisz komentarz
Komentarze