Jak poinformował radny, władze Kielc rozesłały zapytania do kilkunastu podmiotów w sprawie ewentualnej realizacji inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Zgodnie z koncepcją, inwestor prywatny miałby nie tylko wybudować parking podziemny, ale również zarządzać nim oraz kilkoma innymi miejskimi obiektami postojowymi – m.in. przy ul. Solnej, Kadzielni, IX Wieków Kielc i pod Szpitalem Wojewódzkim przy ul. Grunwaldzkiej.
Zdaniem Marcina Stępniewskiego, takie rozwiązanie oznaczałoby przekazanie w prywatne ręce źródeł dochodu, które mogłyby zasilać budżet miasta. – Jeśli inwestycja ma być rentowna dla podmiotu prywatnego, to dlaczego nie może być opłacalna dla samorządu? – pyta radny.
W swoim wystąpieniu podczas sesji Rady Miasta Stępniewski zaproponował alternatywne rozwiązanie – sfinansowanie inwestycji poprzez emisję tzw. obligacji przychodowych. Jak tłumaczy, są to papiery wartościowe, których spłata odbywa się z przychodów generowanych przez samo przedsięwzięcie, dzięki czemu nie wpływają one na poziom zadłużenia miasta.
Władze Kielc argumentują natomiast, że miasto nie dysponuje obecnie środkami pozwalającymi na samodzielną realizację projektu. W ocenie ratusza formuła partnerstwa publiczno-prywatnego ma umożliwić realizację inwestycji bez nadmiernego obciążania miejskiego budżetu.
Projekt budowy parkingu podziemnego pod Placem Wolności ma być częścią szerszej koncepcji zagospodarowania centralnej części Kielc, obejmującej także funkcję schronu dla ludności.



















Napisz komentarz
Komentarze