– Ten wynik boli, bardzo boli, bo mieliśmy sporo dobrych momentów, szczególnie w pierwszej połowie – powiedział pomocnik Korony. – Na pewno szkoda, że zaczęliśmy grać dopiero od stanu 0:2. Z takim zespołem jak Raków, jeśli popełniasz dwa błędy na początku, później jest bardzo ciężko. Ale myślę, że dobrze na to zareagowaliśmy, zdobyliśmy bramkę i staraliśmy się atakować. Po prostu Raków dokończył to spotkanie po swojemu.
Błanik zwrócił uwagę na to, że Korona zbyt rzadko kończyła akcje strzałami.
– Raków ma świetną defensywę i dziś to pokazał. Ciężko było stworzyć stuprocentową sytuację. Tych uderzeń było za mało, choć dobrze budowaliśmy akcje. Musimy nad tym pracować – ocenił.
Przerwa reprezentacyjna ma pomóc drużynie wrócić na właściwe tory.
– Wracamy do pracy, musimy dobrze przepracować te dwa tygodnie, bo przed nami trudny wyjazd. Chcemy poprawić jakość i zapunktować w kolejnym meczu – zapowiedział zawodnik.
Na koniec piłkarz uspokoił kibiców w sprawie swojego zdrowia.
– Poczułem lekkie spięcie w nodze, ale mam nadzieję, że to nic poważnego. Cieszę się, że do następnego meczu mamy dwa tygodnie, to dobry moment na regenerację – dodał Błanik.



















Napisz komentarz
Komentarze