Straż Miejska w Kielcach prowadzi codzienne patrole w miejscach, gdzie mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie. Funkcjonariusze współpracują z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie, organizacjami pozarządowymi oraz innymi służbami, aby jak najszybciej dotrzeć do potrzebujących i zapewnić im pomoc.
– Nasza reakcja może uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie – podkreślają strażnicy miejscy. Wystarczy jeden telefon, aby uruchomić procedury pomocowe. Zgłoszenia można kierować pod numer Straży Miejskiej w Kielcach 986, numer alarmowy 112 lub do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego – 987.
Koordynacją wsparcia dla osób w kryzysie bezdomności zajmuje się dział ds. bezdomności Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie przy ul. Mielczarskiego 51. Kluczową rolę odgrywa także Ośrodek Interwencyjno-Terapeutyczny przy ul. Żniwnej 4, gdzie osoby w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu mogą liczyć na całodobowe schronienie, ciepłe posiłki, odzież, pomoc socjalną oraz podstawową opiekę medyczną. Co istotne, placówka przyjmuje również osoby nietrzeźwe.
W ośrodku działa także Punkt Interwencji Kryzysowej, zapewniający tymczasowe zabezpieczenie do momentu skierowania do schroniska lub na leczenie specjalistyczne. Dodatkową formą wsparcia są mieszkania chronione, w których osoby wychodzące z bezdomności uczą się samodzielności, podejmują kursy zawodowe i przygotowują się do powrotu na rynek pracy.
Na terenie Kielc funkcjonują również inne placówki oferujące pomoc i schronienie, m.in. schroniska prowadzone przez Caritas oraz Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta, a także noclegownie dla mężczyzn. Każde z tych miejsc stanowi realną alternatywę dla przebywania na mrozie.
Jak co roku, Świętokrzyski Urząd Wojewódzki publikuje również aktualny wykaz noclegowni, schronisk i ogrzewalni działających na terenie województwa.
Zima nie musi być wyrokiem. Czasem wystarczy jeden telefon i chwila zainteresowania losem drugiego człowieka. Obojętność bywa śmiertelnie niebezpieczna – reakcja może uratować życie.
Zima nie musi być wyrokiem. Czasem wystarczy jeden telefon i chwila zainteresowania losem drugiego człowieka. Obojętność bywa śmiertelnie niebezpieczna – reakcja może uratować życie.



















Napisz komentarz
Komentarze