Tłusty Czwartek w Kielcach pachnie cukrem pudrem i świeżo smażonym ciastem. Od rana przed cukierniami ustawiają się kolejki, a mieszkańcy zgodnie powtarzają: dziś kalorii się nie liczy.
Wielu kielczan swoje pierwsze kroki kieruje na ulicę Małą, do cukierni Zygmunta Pańszczyka, znanej jako „u Dziadka”. To tu od lat powstają pączki według tradycyjnej receptury, których smak – jak mówią klienci – pamięta się z dzieciństwa.
Dużą popularnością cieszy się też pączkarnia „Dobrze Nadziane” przy Sienkiewicza. Nazwa nie jest przypadkowa – nadzienia tu nie brakuje, a puszyste ciasto i klasyczne smaki przyciągają tłumy.
Swoje słodkie propozycje przygotowują również Piekarnia Pod Telegrafem, cukiernie Świat Słodyczy i Dorotka, a coraz częściej w rozmowach mieszkańców pojawia się też Piekarnia Angelina, chwalona za świeżość i tradycyjny smak.
Jedno jest pewne – w Tłusty Czwartek całe Kielce jedzą pączki. A gdzie są najlepsze? O to, jak co roku, toczy się najsłodsza dyskusja w mieście.



















Napisz komentarz
Komentarze