Do zdarzenia doszło w czwartek, 12 marca, tuż po godzinie 7 rano. Na skrzynkę mailową Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 w Kielcach wpłynęła wiadomość sugerująca, że na terenie placówki może znajdować się ładunek wybuchowy. Z jej treści wynikało także, że eksplozja miałaby nastąpić około godziny 10.
Po odczytaniu wiadomości dyrekcja szkoły natychmiast podjęła decyzję o ewakuacji wszystkich osób znajdujących się w budynkach. Placówkę opuścili uczniowie szkoły podstawowej, przedszkolaki oraz pracownicy. Łącznie było to ponad 650 osób.
– Dyrekcja zaalarmowała policję i zarządziła ewakuację dzieci oraz personelu. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym policjantów, którzy rozpoczęli sprawdzanie budynków – informuje st. asp. Jacek Borek z zespołu prasowo-informacyjnego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Funkcjonariusze, w tym policyjni pirotechnicy, przeprowadzili szczegółowe przeszukanie całego obiektu. Ostatecznie nie znaleziono żadnych niebezpiecznych przedmiotów ani materiałów wybuchowych, które mogłyby stanowić zagrożenie dla przebywających tam osób.
Po zakończeniu działań służb i upewnieniu się, że budynki są bezpieczne, około godziny 10:30 szkoła wróciła do normalnego trybu pracy. Uczniowie i przedszkolaki mogli wrócić do zajęć.
Sprawa jednak nie została zamknięta. Policjanci prowadzą obecnie czynności mające na celu ustalenie autora wiadomości. Osobie odpowiedzialnej za wywołanie fałszywego alarmu mogą grozić poważne konsekwencje prawne za spowodowanie niepotrzebnej interwencji służb oraz zakłócenie pracy placówki oświatowej.



















Napisz komentarz
Komentarze