Dyrektorka biblioteki Barbara Bakalarz-Kowalska uważa, że jej miejsce pracy mimo remontu nie straciło swojego ducha. Pracuje w tym miejscu od 1999 roku, kiedy korzystano z katalogu kartkowego. Dziś to nowoczesna i bardziej przyjazna instytucja.
- Ja wprowadzałam katalog online, nowy program biblioteczny, zakupowane były książki. Ona miała jakiegoś swojego ducha, jednak w XXI wieku to wszystko trąciło trochę myszką. Biblioteki wokół się zmieniają, mamy piękną bibliotekę miejską i wszyscy marzyliśmy, a ja od kilku lat, aby ta biblioteka się zmieniła, uwspółcześniła, udoskonaliła i była bardziej otwarta dla studentów - mówi Barbara Bakalarz-Kowalska. Jak dodaje, do tej pory bibliotekarz przynosił wybrane pozycje studentom, teraz to sami będą musieli jej poszukać, co także jest jej zdaniem plusem, ponieważ to może skłonić do sięgnięcia po jeszcze inne pozycje napotkane na półce.
W bibliotece znalazło się miejsce na kącik biblioterapeutyczny, gdzie można usiąść w fotelu i wybrać jedną z książek, która poprawi nastrój poprzez dobre słowo.
- Moc słowa jest taka, że może leczyć, ale może też kaleczyć. Cieszę się, że władze uczelni dały mi możliwość na stworzenie takiego miejsca - mówi dyrektorka książnicy w ANSG.
Rektor uczelni dr Paweł Gotowiecki informuje, że udało się wyremontować bibliotekę ze środków własnych uczelni. Jak dodaje, to serce uczelni, które stało się nowoczesne i funkcjonalne.
- To serce uczelni dzieki swojej funkcji nie tylko czytelniczej, ale kulturotwórczej, bo odbywają się tutaj wernisaże, spotkania autorskie. Natomiast biblioteka wymagała remontu, o którym myśleliśmy już od kilku lat. Stworzyliśmy strefę wolnego dostępu, witrynę gdzie można zapoznać się z wydawanymi przez nas publikacjami - mówi rektor.
Biblioteka gromadzi 30 tys. woluminów. Największą część stanowią te z dziedzin obejmujących ekonomii i medycynę.



















Napisz komentarz
Komentarze