Podczas uroczystej gali w Warszawie Xavier Dziekoński odebrał nagrodę dla Najlepszego Bramkarza ligi po znakomitym sezonie w barwach Korony Kielce. Bramkarz wystąpił we wszystkich 34 spotkaniach ligowych, od pierwszej do ostatniej minuty, dziewięciokrotnie zachowując czyste konto. Łącznie zanotował także 117 skutecznych interwencji, co było drugim najlepszym wynikiem w całej Ekstraklasie.
Tuż po odebraniu statuetki golkiper w wywiadzie udzielonym mediom klubowym przyznał, że wciąż trudno mu uwierzyć w zdobyte wyróżnienie. Podziękował również wszystkim, którzy mieli wpływ na jego rozwój i udany sezon.
– Na pewno jestem jeszcze trochę w szoku, że wygrałem tę nagrodę. Chciałbym przede wszystkim podziękować kibicom, całej społeczności Korony Kielce, zawodnikom, bo bez nich, szczególnie bez zawodników i sztabu trenera Gwizda [trener bramkarzy], nie byłoby to możliwe – powiedział Xavier Dziekoński.
Bramkarz nie ukrywał, że był to dla niego najlepszy sezon w dotychczasowej karierze. Jak sam przyznał, otrzymana statuetka jest najlepszym potwierdzeniem jego formy.
– Tak, zdecydowanie. Myślę, że najlepszym podsumowaniem jest właśnie ta nagroda. Bardzo się cieszę i, tak jak mówię, jeszcze trochę do mnie nie dochodzi, że to ja zdobyłem tę nagrodę.
Zapytany o najważniejszy moment minionych rozgrywek, Dziekoński zaznaczył, że największą wartością była dla niego regularność i utrzymanie wysokiego poziomu przez cały sezon.
– Ciężko mi wskazać jeden moment. Uważam, że miałem bardzo równy sezon i nie było momentów lepszych czy gorszych. Cieszę się bardzo, bo nie jest łatwo utrzymać przez cały sezon równy poziom i myślę, że właśnie z tego jestem najbardziej zadowolony.
22-latek odniósł się także do uznania ze strony kibiców, którzy wielokrotnie podkreślali jego stabilną i pewną grę między słupkami.
– Nie wiem dokładnie, co kibice uważają na ten temat, bo mało śledzę to, co dzieje się w sieci. Bardzo się jednak cieszę, że zdobyłem również ich uznanie i, można powiedzieć, chcę jeszcze więcej.
W rozmowie nie zabrakło również podsumowania indywidualnych statystyk. Dziekoński zaznaczył, że choć liczby mogły być jeszcze lepsze, to dla niego najważniejsza była codzienna praca i konsekwencja.
– Na pewno jeśli chodzi o liczby, mogłyby być lepsze. Mieliśmy wiele takich meczów, w których traciliśmy jedną bramkę, czasami głupią bramkę, więc te statystyki mogły wyglądać lepiej. Zawsze jednak powtarzam, że czyste konta nie definiują tego, jak dobry jest bramkarz i jak dobra jest obrona. Oczywiście ludzie patrzą na statystyki, ale dla mnie nie są one aż tak ważne. Wiadomo jednak, że lepiej je mieć niż ich nie mieć. Na pewno kluczowe były ciężka praca i utrzymywanie z tygodnia na tydzień takiego samego podejścia, bez wybiegania w przyszłość. Myślę, że właśnie dzięki temu miałem po prostu udany sezon.
Po zakończeniu sezonu golkiper planuje chwilę odpoczynku i podróże, ale jednocześnie dał do zrozumienia, że kibice mogą spodziewać się jego powrotu do Kielc na start przygotowań.
– Planów wakacyjnych jest dużo. Zwiedzę trochę świata i dziękuję bardzo, że byliście tutaj ze mną. Widzimy się 24 czerwca na przygotowawczych treningach w Kielcach.



















Napisz komentarz
Komentarze