Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
wtorek, 9 czerwca 2026 15:54
Reklama

Nie będzie autobusów z Kielc dla Winnicy

15 wycofanych z eksploatacji autobusów komunikacji miejskiej z Kielc nie trafi do ukraińskiej Winnicy. Prezydentka Kielc Agata Wojda poinformowała, że mer partnerskiego miasta Sergiej Morgunow wycofał swoją prośbę o przekazanie pojazdów. W efekcie projekt uchwały nie zostanie przedstawiony podczas najbliższej sesji Rady Miasta.

Władze Kielc planowały przekazać 15 autobusów do partnerskiej Winnicy na Ukrainie. Pojazdy są własnością Gminy Kielce, a pomoc miała zostać zrealizowana za pośrednictwem Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, która koordynuje wsparcie kierowane z Polski do Ukrainy.

Wniosek o przekazanie autobusów skierował do kieleckiego magistratu mer Winnicy Sergiej Morgunow. Jak podkreślano w uzasadnieniu projektu uchwały, trwająca wojna powoduje zniszczenia infrastruktury transportowej i utrudnia zapewnienie sprawnego funkcjonowania komunikacji publicznej.

Przekazane miały zostać autobusy wycofane z eksploatacji w maju 2026 roku. Łącznie z kieleckich ulic zniknęło wtedy 40 pojazdów z silnikami diesla, zakupionych w latach 2009-2010 przy wsparciu środków unijnych.

Podczas konferencji prasowej Agata Wojda poinformowała, że w poniedziałek, 8 czerwca, otrzymała pismo od mera Winnicy. Jak podkreśliła, samorządowiec dziękował kielczanom za wieloletnie wsparcie okazywane mieszkańcom Ukrainy od początku wojny, zarówno pomoc rzeczową i finansową, jak i działania podejmowane przez samorząd oraz miejskie spółki.

Prezydentka przypomniała, że wcześniej Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji przekazało do Winnicy dwa wyremontowane autobusy. Zaznaczyła również, że mer doskonale rozumie sytuację, jaka powstała wokół planowanego przekazania kolejnych pojazdów.

– W związku z tym mer Winnicy wycofał swoją prośbę, żeby nie budzić negatywnych emocji, żeby ta współpraca nie była oceniana przez pryzmat ostatnich dni i żebyśmy dali sobie szansę na odbudowę tej bardzo potrzebnej obu narodom prawdziwej ludzkiej solidarności – mówiła Agata Wojda.

Sprawa wywołała także spór między radnymi. Wcześniej radny Marcin Stępniewski opublikował wpis odnoszący się do dyskusji podczas posiedzenia komisji.

– Razem z radnym Wiesławem Kozą opuściliśmy obrady po tym stwierdzeniu, bo są to porównania przekraczające jakiekolwiek granice. Zestawianie bohaterów zasłużonych dla naszego narodu z ludźmi, którzy mordowali Polaków w niezwykle brutalny sposób przekraczają wszelkie granice. To wszystko tylko po to by bronić zupełnie niezrozumiałych decyzji przekazywania majątku Kielczan na Ukrainę w sytuacji politycznej, w której każdorazowa wystawiona przez nas ręka z pomocą naszemu sąsiadowi spotyka się z kijem w postaci upamiętniania zbrodniarzy wojennych – napisał w mediach społecznościowych radny Marcin Stępniewski.

Na ten wpis zareagował Michał Piasecki. Stwierdził, że radny PiS dopuścił się kłamstwa.

– Powiedziałem, że radni PiS głosowali za upamiętnieniem „Łupaszki” w naszym mieście, nadając rondu jego imię, mimo że faktem historycznym jest, że zlecał pacyfikację wsi, w tym zabijanie kobiet i dzieci. Wskazałem hipokryzję, bo tego samego argumentu użyłeś w sprawie nadaniu imienia Bandery w Winnicy – napisał Piasecki.

Znaczną część konferencji Agata Wojda poświęciła krytyce części radnych opozycji. Jej zdaniem publikowane przez nich informacje nie przedstawiały pełnego kontekstu sprawy i przyczyniły się do pojawienia się fali negatywnych komentarzy w internecie.

Według prezydentki w publikacjach radnego Marcina Stępniewskiego oraz przewodniczącego Rady Miasta Macieja Jakubczyka zabrakło informacji, że chodziło o 15 spośród 40 wycofanych autobusów mających po 17 lat, duże przebiegi i zużycie wynikające z wieloletniej eksploatacji.

– To są autobusy, które już nie będą służyć miejskiej komunikacji publicznej i prawdopodobnie nie będą służyć żadnej komunikacji publicznej w żadnym polskim mieście ze względu na standardy obowiązujące w Polsce. To autobusy, które będziemy sprzedawać prawdopodobnie na części, a jeżeli to się nie uda, będziemy je złomować – mówiła.

Wojda podkreślała, że pojazdy mogłyby pomóc Winnicy, której transport publiczny opiera się głównie na tramwajach i trolejbusach. W przypadku awarii sieci energetycznej lub ograniczeń w dostawach prądu miasto ma problemy z utrzymaniem komunikacji.

Prezydentka oceniła również, że sposób prowadzenia dyskusji wokół sprawy doprowadził do pojawienia się w internecie komentarzy, które określiła jako przejawy mowy nienawiści. Zarzuciła radnym, że nie reagowali na obraźliwe wpisy pojawiające się pod publikowanymi przez nich postami.

Szczególnie ostro odniosła się do wpisu przewodniczącego Rady Miasta Macieja Jakubczyka dotyczącego losów wycofanych autobusów. Przewodniczący opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym sugerował niejasności związane z lokalizacją pojazdów.

– Baza BP Tour. Prywatny Operator organizujący przewozy dla ZTM Kielce. Miasto powierza tej firmie swój majątek, w tym przypadku nowe i starsze autobusy. Na bazie przy ul. Ściegiennego z 40… Z moich informacji spaliły się 2… I 2 zostały rozebrane na części. Gdzie jest pozostałe 14 autobusów??? (Zapewne tych, które Agata Wojda chce przekazać do Winnicy) Czy te autobusy wyglądają jak mówią ludzie z ratusza na „zdezelowane” i „nic nie warte”? Sytuacja zaczyna wyglądać bardzo niebezpiecznie i do sesji zażądam wskazania miejsca faktycznego pobytu wszystkich aut – napisał Maciej Jakubczyk.

Agata Wojda zarzuciła przewodniczącemu rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i sugerowanie nieuczciwych działań ze strony miasta.

– Pan Maciej Jakubczyk postanowił zamieścić kolejnego plugawego posta, w którym szerzy dezinformację. Oskarża miasto Kielce o kradzież, o defraudację, o oszustwo – mówiła.

Do sprawy odniosła się także dyrektorka Zarządu Transportu Miejskiego Barbara Damian. Jak wyjaśniła, w momencie publikacji wpisu na bazie przewoźnika znajdowało się 39 autobusów.

– Dwa nie są spalone i dwa nie są rozebrane na części. Jeden jest w trakcie likwidacji szkody komunikacyjnej i znajduje się w serwisie – poinformowała.

Dodała, że trwa wycena pojazdów. Według jej szacunków wartość każdego z nich może wynosić od kilkunastu do maksymalnie około 30 tysięcy złotych. Zaznaczyła jednak, że znalezienie kupców może być trudne, ponieważ na rynku pojawiło się wiele podobnych autobusów wycofywanych po zakupach nowych pojazdów elektrycznych.

Pytana o możliwość powrotu do pomysłu przekazania autobusów, Agata Wojda odpowiedziała, że obecnie jest przesądzone jedynie to, iż projekt uchwały nie trafi pod obrady najbliższej sesji.

– Jeżeli pojawi się przestrzeń, dobra wola, sensus i chęć współpracy, nie wykluczam, że możemy do tego tematu wrócić – powiedziała.

W związku z wycofaniem wniosku do Kielc nie przyjedzie również mer Winnicy, który miał uczestniczyć w sesji Rady Miasta.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama Drogeria Uroda
Reklama Drogeria Labo
Reklama 3d Ostrowiec
Reklama
Reklama