Spotkanie odbyło się w szczególnym momencie dla jednej z najważniejszych instytucji kultury w regionie. Po miesiącach niepewności związanej z procedurą wyboru dyrektora i sporami wokół przyszłości teatru, placówka rozpoczyna nowy rozdział działalności.
– To bardzo dobrze, że wracamy do normalności. Po roku zamieszania zarówno zespół teatru, jak i widzowie mogą odetchnąć spokojniej – podkreślał podczas spotkania poseł Rafał Kasprzyk.
Jacek Jabrzyk nie ukrywał, że miniony sezon był wyjątkowo trudny. Jak zaznaczył, zespół funkcjonował w warunkach niepewności dotyczącej przyszłości instytucji, jednak mimo tego udało się zrealizować ambitny program artystyczny, który został doceniony zarówno przez publiczność, jak i środowisko teatralne.
– Teatry można bardzo szybko zepsuć, ale odbudowuje się je przez lata. Tym większe uznanie należy się zespołowi Teatru Żeromskiego, który zachował jedność i nie dał się podzielić – mówił Jacek Jabrzyk.
Jednym z największych sukcesów sezonu okazała się frekwencja. Teatr odwiedziło już ponad 90 tysięcy widzów, co stanowi rekord w historii placówki. Na wynik ten złożyły się nie tylko spektakle, ale również liczne wydarzenia edukacyjne, warsztaty, wystawy i oprowadzania po zmodernizowanym obiekcie.
Nowy sezon ma być jeszcze bardziej intensywny. Zaplanowano sześć premier, w tym spektakl otwierający sezon w reżyserii Pawła Miśkiewicza, wywodzącego się z Kielc jednego z najwybitniejszych polskich reżyserów teatralnych. W repertuarze znajdą się zarówno interpretacje klasyki, jak i współczesne teksty podejmujące ważne tematy społeczne.
Podczas spotkania wiele miejsca poświęcono również znaczeniu sztuki. Jabrzyk przekonywał, że teatr powinien być miejscem otwartej debaty, zadawania trudnych pytań i budowania społecznej wrażliwości.
– Teatr należy do nas wszystkich: artystów, pracowników, ale przede wszystkim do publiczności. To widz jest ostatnim aktorem każdego spektaklu – podsumował.

Napisz komentarz
Komentarze