Wojewoda świętokrzyski Józef Bryk wyjaśnił, że z dofinansowania mogą korzystać pojedyncze gminy, związki gmin, powiaty działające na podstawie porozumień oraz samorząd województwa.
– Te przewozy są bardzo potrzebne mieszkańcom, bo to jest likwidowanie kolejnych wykluczeń komunikacyjnych. Mamy ich coraz mniej, ale nigdy tych przewozów nie jest za dużo. Będą one kierowane tam, gdzie jest ich jak najmniej, żeby mieszkańcom, szczególnie we wczesnych godzinach porannych lub późnym wieczorem, udostępnić komunikację z resztą województwa, gminy czy powiatu – mówił Józef Bryk.
Najwięcej umów na realizację przewozów zawarł dotychczas Staropolski Związek Miast i Gmin, natomiast najdłuższe trasy obsługuje samorząd województwa. Najwięcej przewozów realizowanych jest w powiatach ostrowieckim i opatowskim oraz w gminach Pińczów i Łagów.
– Lipiec będzie tym miesiącem, kiedy ogłosimy samorządom nabór. Sądzę, że pierwsze przewozy rozpoczną się już od początku września – zapowiedział wojewoda.
Dofinansowanie z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych wynosi 3 zł do każdego kilometra linii. Dyrektor Wydziału Infrastruktury i Rozwoju Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego Tomasz Łosak przyznał, że mimo wyraźnej poprawy w regionie nadal są miejsca wymagające wsparcia.
– Zostało nam jeszcze kilka takich miejscowości, dlatego ogłaszany jest ten drugi nabór, żeby gminy mogły się zgłosić i uczestniczyć w naborze, a dzięki temu likwidować białe plamy. Nie wszystkie te miejscowości są całkowicie białymi plamami, ponieważ przez nie lub obok nich organizowane są jakieś przewozy. Najlepiej byłoby, gdyby autobus był pod każdym domem, ale część takich miejsc jeszcze jest i cały czas dążymy do tego, żeby było ich jak najmniej – powiedział.
Wśród gmin, w których nadal występują miejscowości z ograniczonym dostępem do komunikacji, wymienił Gnojno, Secemin, Mirzec, Fałków, Łopuszno i Kluczewsko.
Jak podkreślił wojewoda, rynek przewozów autobusowych opiera się na zasadach rynkowych, dlatego wsparcie państwa jest potrzebne tam, gdzie prowadzenie połączeń nie jest opłacalne.
– Rynek przewozów autobusowych to wolny rynek i cały czas się zmienia. Przedsiębiorcy działają tam, gdzie jest to opłacalne. Naszą rolą jest dopłata do kilometra, żeby pomóc samorządom właśnie w tych miejscach, gdzie przewozy rynkowe są mniej opłacalne. Dopłacamy samorządom i przewoźnikom do tych kilometrów, żeby uruchomić takie połączenia. Samorządy robią analizy, sprawdzają, gdzie pojawiają się białe plamy, a my reagujemy na bieżąco – powiedział Józef Bryk.
Program ruszył w 2019 roku i wówczas obejmował 41 linii o łącznej długości około 2 tys. kilometrów. Obecnie funkcjonuje 595 linii o długości przekraczającej 21,6 tys. kilometrów. Po zakończeniu drugiego naboru liczba połączeń ma przekroczyć 600, a ich łączna długość wyniesie ponad 22 tys. kilometrów.

Napisz komentarz
Komentarze