Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami trenera Jacka Zielińskiego na boisku pojawili się piłkarze, którzy w meczu z Jagiellonią Białystok zagrali mniej lub nie wystąpili wcale. W kadrze znaleźli się również zawodnicy rezerw.
Decydująca akcja spotkania miała miejsce w 36. minucie. Po dośrodkowaniu Konrada Ciszka z lewej strony Daniel Bąk zamknął akcję na dalszym słupku i skierował piłkę do siatki. W końcówce pierwszej połowy z powodu urazu boisko opuścił Kacper Minuczyc, którego zastąpił Adam Hańćko. Ostatecznie kielczanie utrzymali prowadzenie do ostatniego gwizdka i odnieśli pierwsze zwycięstwo od inauguracyjnego sparingu z Zemplínem Michalovce.
Z wyniku zadowolony był szkoleniowiec Korony:
– Na pewno każde zwycięstwo cieszy w takim meczu kontrolnym, szczególnie że to nie był przypadkowy rywal. Tym większe słowa uznania dla chłopaków, że mimo trochę „klejonego” składu dali sobie radę. Ważne też, że nie straciliśmy bramki i potrafiliśmy obronić wynik w końcówce – podkreślił Jacek Zieliński.
Trener docenił również młodych zawodników:
– Stanęli na wysokości zadania i dostali cenne minuty w bardzo dobrym sparingu. To dla nich wartościowa lekcja i oby tak dalej – dodał.
Po meczu głos zabrał także Konrad Matuszewski:
– Cieszy zwycięstwo, jak również to, że większość mogła zagrać w dłuższym wymiarze czasowym. To był bardzo eksperymentalny skład, ale cieszy, że w końcu strzeliliśmy gola i możemy na czymś budować – ocenił lewy obrońca Korony.
Najbliższy mecz ligowy kielczanie rozegrają dopiero 8 sierpnia, kiedy na Exbud Arenie zmierzą się z Legią Warszawa. Przed zespołem dwa tygodnie przygotowań do tego spotkania. O okresie bez rywalizacji mówił również Rafał Mamla:
– Ta systematyczna gra jest bardzo ważna. Byłoby fajnie, gdyby mecz był co tydzień, ale takiej możliwości nie ma. Będziemy trenować i przygotowywać się do Legii, dokładając od siebie jak najwięcej – zaznaczył bramkarz Korony.

Napisz komentarz
Komentarze