Jeden z inicjatorów akcji Patryk Wójcik mówi, że zbiórka karmy zorganizowana została na terenie powiatu starachowickiego, włączyły się instytucje kultury. Motocykliści apelują, aby dbać o zapasy karmy w takich miejscach nie tylko w zimę.
- Widzimy duży odzew mieszkańców, więc będziemy podobne akcje prowadzić ponownie. Dziękujemy wszystkim, którzy się włączyli w naszą zbiórkę czy to poprzez przyniesienie karmy czy poprzez pomoc w jej transporcie. My jesteśmy motocyklistami, więc przewiezienie takiej ilości paczek byłoby niemożliwe, więc firma Plantrailer udostępniła nam samochód dostawczy, którym dowieźliśmy zebrane dary - mówi zaangażowany w pomoc zwierzętom z Rudnika.
Jak zaznacza właściciel schroniska Artur Spytkowski, zwierzętom najbardziej potrzebny jest nowy dom. Są tu psy, które nawet osiem lat spędziły już w boksach w schronisku.
- My zapewniamy im opiekę, ale każdy z nich chciałby mieć swój dom i właściciela. Od naszych przyjaciół z grupy motocyklowej otrzymaliśmy karmę, więc tej nie będzie zwierzętom brakowało, ale zapraszamy wszystkich do nas, aby zabierać zwierzęta do domu - apeluje właściciel.
Bardzo ważna jest kastracja i sterylizacja wszystkich psów i kotów. A po zwierzęta do adopcji przyjeżdżają ludzie z całej Polski
- Tylko wtedy będziemy w stanie poradzić sobie z problemem bezdomności zwierząt. Wiele osób żąda, abyśmy przyjęli koty czy psy, a przecież oni wcześniej podjęli się odpowiedzialności za to zwierzę - mówi Artur Spytkowski.
W Rudniku już 140 psów i kilkadziesiąt kotów czeka na nowy dom.

Napisz komentarz
Komentarze