Pierwszy tydzień przerwy reprezentacyjnej był dla zawodników Korony czasem odpoczynku, ale później zespół rozpoczął intensywniejszą pracę. Po kilku dniach treningów motorycznych kielczanie weszli w mikrocykl bezpośrednio przygotowujący ich do sobotniego sparingu z Legią.
– Pierwszy tydzień, do czwartku, chłopaki odpoczywali, mieli wolne. Później były trzy dni mocniejszego treningu motorycznego, wolna niedziela i teraz, od poniedziałku, taki mikrocykl startowy, który kończymy w sobotę meczem z Legią. Solidna, mocna praca w tym tygodniu. Jesteśmy zadowoleni, bo naprawdę dobrze to wyglądało – powiedział Jacek Zieliński.
W Warszawie szkoleniowiec będzie chciał wystawić możliwie najmocniejszą jedenastkę. Część zawodników przebywa jednak na zgrupowaniach reprezentacji. Dwóch młodych piłkarzy ma natomiast dołączyć do drugiego zespołu, który zagra ligowe spotkanie z Siarką Tarnobrzeg.
– Jedziemy w najmocniejszym składzie, jaki możemy na chwilę obecną wystawić. Oczywiście dwóch młodych zawodników pójdzie do rezerw, które grają mecz ligowy w Tarnobrzegu z Siarką. Rafał Mamla również tam wystąpi, ponieważ chcemy, żeby zagrał taki mocny, ligowy mecz. Natomiast pozostali jadą do Warszawy – wyjaśnił trener.
Nie wszyscy zawodnicy są jednak w pełni zdrowi. Ariel Mosór podczas czwartkowego treningu pracował indywidualnie z powodu problemu z łydką. O jego występie w sparingu decyzja ma zostać podjęta po piątkowym treningu.
W czasie przerwy Korona pracowała zarówno nad defensywą, jak i ofensywą. Czwartkowe zajęcia były poświęcone przede wszystkim grze w ataku.
– Dzisiaj akurat był plan na ofensywę, więc tym się zajmowaliśmy. Poprzednie dni to dużo pracy nad defensywą. Myślę, że kompleksowo potraktowaliśmy to wszystko i będzie dobrze, bo naprawdę z pracy chłopaków i z tego, jak się prezentowali, jesteśmy zadowoleni – zaznaczył Zieliński.
Trener odniósł się również do występów swoich zawodników w reprezentacjach. Konstantinos Soteriou rozegrał dwa pełne mecze, Ondřej Lingr pojawił się na boisku w spotkaniu Czechów z Anglią, a Daniel Bąk zaliczył debiut w reprezentacji Polski do lat 21, dodatkowo zdobywając bramkę.
– Konstantinos zagrał w obu meczach po 90 minut, teraz będzie pauzował, bo dostał dwie żółte kartki. Rubežić na razie na ławce rezerwowych. Ondřej, myślę, że miał bardzo ciekawy występ z Anglią, bo naprawdę dał bardzo dobrą zmianę. Wczoraj osobiście na żywo oglądaliśmy występ Daniela Bąka. Szkoda, że Kamil [Jakubczyk] nie załapał się do składu meczowego. Mam nadzieję, że z Włochami już będzie w kadrze. Daniel dał bardzo dobrą zmianę, okraszoną bramką, a mógł się jeszcze pokusić o następną – mówił szkoleniowiec.
Do treningów z pierwszym zespołem wrócił również Dawid Błanik. Zawodnik po dłuższej przerwie ma otrzymać minuty w spotkaniu z Legią.
– Długi rozbrat, wiadomo, że jemu jeszcze brakuje takiego rytmu meczowego, to jest normalne. Mocno pracuje, dostanie swoje minuty w sparingu z Legią i zobaczymy, co dalej – powiedział Zieliński.
Sobotnie spotkanie może być także ważne dla Bartłomieja Smolarczyka. Obrońca w tym sezonie nie pojawił się jeszcze na boisku w pierwszej drużynie, ale ostatnio wystąpił w meczu rezerw. Przy niepewnym występie Mosóra i nieobecności zawodników powołanych do reprezentacji może dostać kolejną szansę.
– Bartek dobrze zaprezentował się w meczu rezerw tydzień temu. Myślę, że teraz dostanie kolejną szansę. Skład, który grał w meczu z Rakowem po trzech tygodniach przerwy, nie może być traktowany tak, że zwycięskiego składu się nie zmienia, bo życie może to zmienić – stwierdził trener.
Sam Smolarczyk podkreśla, że każde spotkanie w pierwszym zespole traktuje jako okazję do pokazania swojej gotowości.
– Każdy taki moment gry, szczególnie w pierwszej drużynie, to jest szansa na to, żeby udowodnić, że jestem gotowy. Ja sobie ufam w 100 procentach i wiem, że kiedy nadarzy się szansa również w Ekstraklasie, to wejdę i tego placu nie oddam. Czekam tylko na swoją szansę – powiedział obrońca.
Smolarczyk zwrócił też uwagę na rywalizację na środku defensywy. Jego zdaniem doświadczenia z poprzednich sezonów pomogły mu lepiej przygotować się do walki o miejsce w składzie.
– Te dwa lata trochę zahartowały mnie pod tym względem, więc wiem, jak działać i jak trenować. Wydaje mi się też, że uczę się na błędach, które wcześniej w takich sytuacjach się przydarzały, czy mentalnych, czy innych. Ale tak jak powiedziałem, to jest piłka, rywalizacja też buduje. Każdy z naszej czwórki wie, że jeden błąd może oznaczać taką dłuższą przerwę, a każdy czeka też na swoją szansę – zaznaczył.
Sparing z Legią odbędzie się w sobotę, 3 października, w Książenicach. Początek tego meczu zaplanowano na godzinę 12:00. Pojedynek odbędzie się jednak bez udziału publiczności i mediów. Do gry w lidze kielczanie wrócą natomiast 11 października, gdy na wyjeździe podejmą Pogoń Szczecin. To spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:30.

Napisz komentarz
Komentarze