Jak informuje starosta opatowski Tomasz Staniek, powodem zawieszenia działalności oddziału jest brak lekarzy.
- Jeden lekarz odszedł, były więc trudności z pełną obsadą dyżurów. Teraz szukamy lekarzy, którzy podjęliby się stałej pracy. Mamy lekarzy, którzy chcą dyżurować, którzy chcą przeprowadzać zabiegi, natomiast szukamy takiego podstawowego trzonu, który zapewni nieprzerwane funkcjonowanie oddziału. Chcemy zaoferować lekarzom jak najlepsze warunki, między innymi mieszkania. Planujemy kupić trzy mieszkania na terenie miasta, które pozwoliłyby lekarzom osiedlić się u nas - mówi starosta.
Zarząd powiatu opatowskiego chciałby ponownie otworzyć oddział w 2027 roku.
- Nasz szpital jest nowoczesny, mamy dobre warunki do pracy i leczenia. Dodatkowo rozbudowaliśmy ZOL, podpisaliśmy już kontrakt z NFZ na 58 miejsc, prowadzone są prace przygotowujące podziemia na potrzeby szpitala wojennego. Dodatkowo placówka zakończyła ubiegły rok z dodatnim wynikiem finansowym, resztę kredytu, jaki otrzymaliśmy po poprzedniej ekipie rządzącej spłacimy jeszcze w tym roku, bo zostało około 800 tysięcy złotych do oddania - mówi włodarz powiatu.

Napisz komentarz
Komentarze