W daleszyckim odcinku audycji „Bliska Kultura. Głos Regionu” Radia Rekord Świętokrzyskie spotykają się trzy perspektywy: instytucji kultury, społecznej aktywności kobiet oraz osób przechowujących miejscowy repertuar i obrzędy. Łączy je pytanie, które warto postawić przy każdej rozmowie o dziedzictwie: kto przejmie tę pracę?
Nowa siedziba Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Daleszycach daje przestrzeń do rozwijania działalności. O jej znaczeniu najwięcej mówi jednak zwykły tydzień: próby, zajęcia, spotkania i możliwość regularnego uczestnictwa. Właśnie ta codzienność jest punktem wyjścia do rozmowy z Norbertem Wojciechowskim, dyrektorem MGOK.
Orkiestra, chóry, zespoły śpiewacze, zajęcia dla dzieci i działalność świetlic tworzą różne drogi do kultury. Ważne, żeby były dostępne także dla mieszkańców poszczególnych miejscowości gminy. Z perspektywy odbiorcy liczą się bardzo konkretne rzeczy: gdzie odbywa się próba, kto ją prowadzi, czy można dołączyć i czy będzie do czego wrócić w następnym tygodniu.
Instytucja ma tu odpowiedzialne zadanie. Powinna zapewniać warunki również do przekazywania umiejętności, których często nie znajdziemy w podręcznikach: miejscowego sposobu śpiewania, gwary, wiedzy o stroju czy przebiegu obrzędu. Każda z nich potrzebuje człowieka, który pokaże, wyjaśni i poprawi. A także drugiego, który zechce się nauczyć.
W tę opowieść wpisuje się działalność Anny Kosmali, prezes Stowarzyszenia Kobiet Wiejskich Gminy Daleszyce, założycielki i członkini zarządu KGW „Sukowianki znad Lubrzanki”. Koła gospodyń najłatwiej fotografować przy zastawionym stole. Taki kadr pozostawia jednak poza obrazem sporą część społecznej pracy: organizowanie spotkań, przygotowania do występów, budowanie relacji i podtrzymywanie zainteresowania miejscową tradycją.
To także pytanie o współczesną wspólnotę kobiet. O możliwość działania razem, dzielenia się umiejętnościami i włączania kolejnych osób. Reprezentowanie swojej miejscowości na scenie ma zaplecze: czas, odpowiedzialność i obowiązki, które ktoś musi na siebie wziąć. Oklaski trwają krótko. Ta praca ma znacznie dłuższy harmonogram.
Szczególnie wyraźnie znaczenie osobistego przekazu widać w wątku Marzysza. Teresa Klimczak, śpiewaczka, animatorka i autorka widowisk, związana z Zespołem Pieśni Ludowej z Marzysza, wnosi do audycji perspektywę pracy z pieśnią, gwarą i lokalną pamięcią.
W takim repertuarze znaczenie może mieć pojedyncze słowo, akcent, sposób prowadzenia melodii. Wygładzenie tych szczegółów łatwo odbiera wykonaniu jego miejscowy charakter. Dlatego przekazywanie pieśni wymaga również opowieści o jej pochodzeniu: od kogo została zapamiętana, kiedy ją śpiewano, z jakim zwyczajem była związana.
Ważnym przykładem jest „Marzyskie Wesele” — widowisko oparte na dawnych tekstach i lokalnej pamięci, z którym związana jest Teresa Klimczak. Przenoszenie obrzędu na scenę wymaga wyborów: co zachować, jak opracować materiał i jak przedstawić go publiczności. Równie istotne pozostaje przygotowanie ludzi, którzy w przyszłości będą umieli samodzielnie poprowadzić taką pracę.
Daleszycki odcinek „Bliskiej Kultury” kieruje więc uwagę ku następcom. Nagranie pozwala zachować brzmienie, zapis — ocalić słowa. Żeby tradycja trwała w codziennym życiu, ktoś musi jeszcze przyjść na próbę, nauczyć się repertuaru i wziąć za niego odpowiedzialność. Najważniejsza część tej historii rozstrzyga się właśnie wtedy, gdy kolejna osoba mówi: spróbuję.
Audycja powstała w ramach projektu „Bliska Kultura. Głos Regionu”, realizowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Napisz komentarz
Komentarze