Sytuacja schroniska dla zwierząt „Tulimy Łapki” w Suchedniowie wciąż budzi duże zainteresowanie mieszkańców, wolontariuszy oraz osób zaangażowanych w pomoc zwierzętom. Jak wynika z opublikowanego oświadczenia, 30-dniowy termin na wydanie decyzji administracyjnej w sprawie zezwolenia na prowadzenie placówki upłynął 19 marca 2026 roku.
Pomimo tego, postępowanie nie zostało zakończone. Właścicielka schroniska poinformowała, że została zawiadomiona o przedłużeniu procedury do 31 marca 2026 roku. Powodem jest konieczność zakończenia analizy zgromadzonego materiału dowodowego.
W praktyce oznacza to, że schronisko nie może obecnie funkcjonować w pełnym zakresie. Jak podkreślono, działalność została ograniczona głównie do opieki nad psami, które już znajdują się na miejscu, w tym zwierzętami przejętymi po dawnym schronisku „Baros”, oraz do prowadzenia procesów adopcyjnych.
Jednocześnie w oświadczeniu zaznaczono, że placówka przeszła pozytywnie kontrole przeprowadzone przez Urząd Miasta i Gminy w Suchedniowie oraz Powiatową Inspekcję Weterynaryjną w Skarżysku-Kamiennej. Schronisko uzyskało również wszystkie wymagane prawem zezwolenia weterynaryjne.
Jak na początku marca podawał portal Echo Dnia, burmistrz Dariusz Miernik wyjaśnił, że procedura dotycząca uruchomienia schroniska trwa dłużej, ponieważ gmina musiała najpierw wygasić umowę z poprzednim właścicielem. Podkreślił również, że Ewelina Szlufik wcześniej dwukrotnie składała wnioski dotyczące jedynie odławiania zwierząt, a nie prowadzenia schroniska, natomiast wniosek w tej sprawie wpłynął do urzędu później. Jak zaznaczył burmistrz, ponieważ jest to nowy podmiot i nowe schronisko, gmina musi sprawdzić, czy miejsce spełnia wszystkie wymagania określone w przepisach.
Sprawa wzbudza emocje, ponieważ dla wielu osób schronisko to nie tylko instytucja, ale miejsce realnej pomocy dla zwierząt. Każdy dzień niepewności oznacza trudności organizacyjne i ograniczone możliwości działania.
Najbliższe dni będą kluczowe. To od decyzji władz lokalnych zależy, czy „Tulimy Łapki” będzie mogło wrócić do pełnej działalności i dalej rozwijać swoją misję pomocy bezdomnym zwierzętom.
Do tego czasu zarówno pracownicy, jak i wolontariusze kontynuują opiekę nad zwierzętami, licząc na szybkie i pozytywne rozstrzygnięcie sprawy.



















Napisz komentarz
Komentarze