Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 14 maja 2026 15:20
Reklama Świętokrzyskie - Radio Rekord

Festiwal niewykorzystanych sytuacji i błędów sędziowskich odebrał Koronie trzy punkty. Korona Kielce 1:1 Piast Gliwice

Korona Kielce zremisowała z Piastem Gliwice w 31. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Pierwszego gola w meczu zdobył Juande Rivas, ale po chwili odpowiedział Dawid Błanik. W końcówce starcia czerwoną kartkę otrzymał Jacek Zieliński, choć największe pretensje można mieć do sędziego, który podjął niezrozumiała decyzję, odgwizdując faul Antoñína, odbierając kielczanom szansę na gola.
Festiwal niewykorzystanych sytuacji i błędów sędziowskich odebrał Koronie trzy punkty. Korona Kielce 1:1 Piast Gliwice

Źródło: fot. PKO BP Ekstraklasa

Korona dobrze weszła w spotkanie. Już na samym początku, po błędzie jednego z obrońców Piasta, przed dobrą szansą stanął Dawid Błanik. Kapitan kielczan został jednak dogoniony przez zawodnika gości i ostatecznie akcja ta nie zakończyła się nawet strzałem na bramkę Dominika Holca.

Rywale mieli w pierwszych minutach problemy z wymienieniem kilku dokładnych podań i to „żółto-czerwoni” dłużej utrzymywali się przy piłce, choć w ich poczynaniach też brakowało precyzji.

Bardzo blisko zdobycia bramki w 9. minucie był Mariusz Stępiński. Napastnik uderzył głową po dośrodkowaniu Błanika, ale jego trafił jedynie w poprzeczkę i cały czas był remis. Był to jednak jednocześnie kolejny dowód na to, że Korona najgroźniejsza jest po stałych fragmentach gry.

Stępiński chwilę później miał następną szansę. Tym razem dobrym podaniem popisał się Martin Remacle, ale uderzenie 30-latka zostało wyblokowane i bramkarz Piasta z łatwością złapał piłkę.

Drużyna Jacka Zieliński cały czas przeważała, ale nie potrafiła tej przewagi zamienić na gola. Między innymi w jednej z sytuacji Konrad Matuszewski fatalnie zagrywał w kierunku Wiktora Długosza. Gdyby podanie lewego wahadłowego było celne, zawodnik z przeciwnej strony boiska miałby stuprocentową okazję.

Kielczanie zaciekle jednak atakowali, a drugi strzał głową oddał Stępiński, ale tym razem świetnie obronił Holec. Bliski dobicia tej próby był Remacle, ale Belg minął się z piłką, przez co po kwadransie gry wynik pozostawał bez zmian.

Mimo dużej przewagi gospodarzy, Piast nie potrzebował zbyt wiele, by wypracować Jorge Félixowi sytuację sam na sam z Xavierem Dziekońskim. Na szczęście hiszpański napastnik źle uderzył i bramkarz zdołał obronić ten strzał.

W 25. minucie Korona powinna już objąć prowadzenie. Holec popełnił kolejny błąd w wyprowadzeniu piłki, tym razem trafiając w Stępińskiego (wcześniej w podobnej sytuacji trafił w Remacle’a). Przy drugim błędzie jednak kielczanie wypracowali sobie znakomitą okazję, odbita piłka trafiła pod nogi Belga, a Remacle miał mnóstwo miejsca i czasu, ale oddał zbyt słaby strzał, a bramkarz Piasta się zrehabilitował i uratował swój zespół przed stratą bramki.

W kolejnych minutach gra nieco się uspokoiła. Korona wciąż dłużej utrzymywała się przy piłce, ale Piast także lepiej prezentował się w grze defensywnej i nie pozwalał „żółto-czerwonym” na zbyt wiele w ofensywie. Jednocześnie też gracze zespołu z Gliwic praktycznie przestali zbliżać się pod pole karne Dziekońskiego.

Przewaga podopiecznych Zielińskiego była wyraźna, ale koniec końców pierwsza połowa nie przyniosła żadnych goli. Korona grała dobrze, kreowała wiele sytuacji, ale słaba skuteczność nie pozwoliła gospodarzom wyjść na prowadzenie i obie drużyny zeszły na przerwę przy wyniku 0:0.

W pierwszej akcji drugiej połowy faulowany był Stępiński i Korona wykonywała kolejny rzut wolny z połowy rywala, ale wrzutka Błanika była niedokładna i z tej sytuacji nic nie wyniknęło. Piast odpowiedział za to groźnym strzałem Jasona Lokilo sprzed pola karnego Dziekońskiego. Piłka po strzale zawodnika drużyny przeciwnej odbiła się od nóg jednego z piłkarzy Korony i trafiła w słupek.

W obramowanie bramki trafił chwilę później Martin Remacle. Najpierw Marcel Pięczek wygrał przebitkę w środku pola, zagrał do belgijskiego pomocnika, który oddał mocny strzał lewą nogą. Niestety jego próba zatrzymała się na słupku.

W 53. minucie wszystkie niewykorzystane sytuacje Korony się zemściły. Po rzucie z autu Piasta zakotłowało się w polu karnym. Najlepiej w tym zamieszaniu odnalazł się Juande Rivas, który z bardzo bliskiej odległości bez problemu pokonał Dziekońskiego i wypracował swój zespół na prowadzenie. Warto pochwalić również Grzegorza Tomasiewicza, gdyż ten piłkarz zaliczył asystę przy tym trafieniu, po tym, jak ładnie podał głową do swojego kolegi z zespołu.

Na szczęście prowadzenie gości nie trwało długo, ponieważ trzy minuty później pięknym dośrodkowaniem popisał się Wiktor Długosz. Pom jego wrzutce piłka spadła na głowę Dawida Błanika, a ten strzałem głową doprowadził do wyrównania. Dla kapitana kielczan była to ósma bramka w tym sezonie Ekstraklasy.

Po tym golu gra zrobiła się wyrównana i toczyła się głównie w środku pola. Gospodarze oddali także piłkę Piastowi, który dłużej utrzymywał się przy futbolówce. Dodatkowo, warto odnotować, że z powodu urazu boisko opuścić musiał Mariusz Stępiński.

Drużyna z Gliwic dobrze prezentowała się w tym fragmencie spotkania, a zmiany przeprowadzone przez trenera Myśliwca w 58. minucie przyniosły oczekiwany rezultat, gdyż przejęli goście inicjatywę.

W 73. minucie Piast powinien objąć prowadzenie. Po kolejnym rzucie rożnym w polu karnym doszło do sporego zamieszania, w którym ponownie najlepiej odnaleźli się goście. Jeden z zawodników gliwiczan oddał strzał z dogodnej sytuacji, ale Marcel Pięczek wybił piłkę z linii bramkowej.

Napór Piasta trwał, Quentin Boisgard oddał piękny strzał z dystansu, ale jego próba trafiła jedynie w poprzeczkę i wciąż był remis 1:1. Gospodarze nie potrafili za to odpowiedzieć i przeprowadzić dobrej akcji ofensywnej. Jacek Zieliński starał się odpowiedzieć zmianami. W 68. minucie weszli Nikolov (za Stępińskiego) i Davidović, lecz te wejścia niewiele dały, więc dziesięć minut później trener Korony przeprowadził kolejne zmiany. Tym razem na murawie zameldowali się Antoñín i Nono.

Pojawienie się tych zawodników na boisku dało kielczanom nowy impuls, którego Korona zdecydowanie potrzebowała w tej drugiej odsłonie spotkania. Przede wszystkim gra przeniosła się na połowę Piasta, przez co nieco mniej pracy mieli stoperzy „żółto-czerwonych”.

Mimo wszystko gracze Korony cały czas musieli zachować pełną koncentrację, ponieważ goście, mimo mniejszej liczby akcji ofensywnych, wciąż byli groźni. W 89. minucie jednak to drużyna Jacka Zielińskiego miała piłkę meczową. Znakomitą akcję przeprowadził Długosz, który zagrał do Bartłomieja Smolarczyka, ale uderzenie defensora obronił Holec. Dobijał jeszcze Antoñín, ale z tym strzałem także poradził sobie bramkarz Piasta.

W doliczonym czasie meczu znakomitą okazję wypracował sobie Hiszpan, ale sędzia Patryk Gryckiewicz podjął niezrozumiałą decyzję i odgwizdał faul rezerwowego. Wywołało to ogromne zamieszanie, a Jacek Zieliński za swoją reakcję ukarany został czerwoną kartką. Ostatecznie mecz zakończył się remisem.

Korona Kielce – Piast Gliwice 1:1 (0:0). Bramki: Dawid Błanik 56’ – Juande Rivas 53’

Korona Kielce: Xavier Dziekoński; Bartłomiej Smolarczyk, Pau Resta, Marcel Pięczek; Wiktor Długosz, Martin Remacle (Nono 78’), Tamar Svetlin (Stjepan Davidović 68’), Konrad Matuszewski (Konstantinos Sotiriou 84’); Simon Gustafson, Dawid Błanik (Antoñín 78’), Mariusz Stępiński (Vladimir Nikolov 68’).

Piast Gliwice: Dominik Holec, Filip Borowski, Juande Rivas, Igor Drapiński, Jakub Lewicki; Patryk Dziczek, Grzegorz Tomasiewicz (Szczepan Mucha 90’), Quentin Boisgard (Oskar Leśniak 80’), Leandro Sanca (Hugo Vallejo 58’), Jason Lokilo (Andreas Katsantonis 80’); Jorge Félix (German Barkovskiy 58’).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
ReklamaPicobello