Sytuacja „żółto-czerwonych” w tabeli nie jest idealna, jednocześnie jednak zespołowi z Kielc do utrzymania wystarczy zwycięstwo w piątkowym pojedynku. Kapitan drużyny przyznał, że atmosfera w klubie jest na odpowiednim poziomie.
– Atmosfera jest dobra. Mamy w szatni dobrą energię. Zdajemy sobie sprawę z tego, że przed nami taki finał. Planujemy dać z siebie oczywiście 100 procent i najważniejszą rzeczą jest to, żeby odłożyć gdzieś presję i nerwy poza boisko.
Korona Kielce nie wygrała sześciu ostatnich spotkań, a dziennikarze pytali zawodnika o przyczyny słabszej dyspozycji zespołu w rundzie wiosennej. Nono przyznał, że problem jest bardziej złożony niż tylko ostatnie wyniki.
– Tak naprawdę nie chodzi tylko o te ostatnie mecze, tylko cała ta runda wiosenna jest trochę słabsza w naszym wykonaniu. Zdajemy sobie z tego sprawę. Natomiast tak jak wspominałem, przed nami finał, gramy u siebie, ważny mecz. Jest to nasz moment i zrobimy wszystko, żeby tym razem zapunktować.
Pomocnik Korony nie ukrywał również, że trudno jednoznacznie wskazać źródło problemów drużyny.
– Chciałbym znać odpowiedź na to pytanie, ale ciężko tak naprawdę na nie odpowiedzieć. Ciężko odpowiedzieć, gdzie leży ten problem. My na treningach dajemy z siebie wszystko, trenujemy ciężko. Ale czasem tak jest, że mimo iż dajemy z siebie wszystko, nie zawsze idzie tak, jakbyśmy chcieli.
W trakcie konferencji pojawił się także temat możliwego występu Hiszpana od pierwszej minuty. Nono zapewnił, że jest gotowy na taką rolę.
– Czuję się w 100 procentach gotowy do tego, żeby zagrać od pierwszych minut. Jeżeli trener podejmie taką decyzję, jestem gotowy w 100 procentach, żeby dać z siebie wszystko. Jestem kapitanem tej drużyny i jestem gotowy na to, żeby wygrać.
Doświadczony zawodnik zwracał uwagę, że w przeszłości wielokrotnie uczestniczył już w meczach o podobnym ciężarze gatunkowym.
– Tak, mam już takie doświadczenie. Nie pierwszy raz, a nawet drugi raz z Koroną mam okazję być w końcówce sezonu w takiej sytuacji. Tak jak wspomniałem, musimy odłożyć gdzieś te nerwy i presję na bok i dać z siebie nawet nie 100 procent, bo 100 procent to za mało, ale 200 procent musimy zostawić na boisku. To mecz u siebie. Będzie praktycznie pełny stadion. Kibice będą z nami jak zawsze. Przed nami bardzo ważny mecz i damy z siebie wszystko.
Nono został również zapytany o swoją obecną rolę w drużynie i fakt, że w ostatnim czasie częściej pojawia się na boisku jako rezerwowy. Hiszpan podkreślał, że każdy piłkarz chce grać, ale jednocześnie rozumie decyzje szkoleniowca.
– Prawda jest taka, że każdy chce grać. Ja też chcę grać. Mam dużo doświadczenia, wiele nauczyłem się przez swoją karierę. Daję z siebie wszystko na treningach. Zawsze daję z siebie 100 procent. Nigdy nie wiadomo, jaka będzie sytuacja i kiedy będę na boisku potrzebny. Dlatego zawsze muszę być gotowy, żeby wejść i pomóc drużynie. Trener ma do dyspozycji wielu zawodników. Trudno jest wybrać podstawową jedenastkę do gry. Ja chcę grać, ale nie zawsze jestem na boisku od pierwszych minut i muszę ten stan rzeczy zaakceptować.
Na zakończenie kapitan Korony odniósł się do przebiegu całego sezonu i rozczarowania wynikającego z walki o utrzymanie mimo ambitniejszych planów. Zaznaczył jednak, że obecnie cały zespół koncentruje się wyłącznie na meczu z Widzewem.
– W pierwszej części sezonu widzieliśmy inny zespół, inną Koronę, graliśmy na innym poziomie. Potem w drugiej części sezonu ten poziom był trochę inny. Natomiast uważam, że to nie jest odpowiedni moment, żeby zastanawiać się nad tym, co było źle i co nie poszło. Całą swoją energię chcemy teraz przede wszystkim skupić na piątku i meczu z Widzewem. Skupiamy się na tym, żeby wygrać i zostać w Ekstraklasie. Po sezonie będziemy zastanawiać się nad tym, co można zmienić przed kolejnymi rozgrywkami.


















Napisz komentarz
Komentarze