Podobnie jak przed rokiem, Industria Kielce inauguruje nowy rok od ćwierćfinału Pucharu Polski. Historia zatacza koło również pod względem rywala. Ponownie na drodze mistrzów Polski staje Corotop Gwardia Opole. Dokładnie 6 lutego ubiegłego roku oba zespoły mierzyły się na tym samym etapie rozgrywek, jednak wówczas spotkanie odbywało się w Hali Legionów. Tym razem podopiecznych trenera Tałanta Dujszebajewa czeka wyjazd do Opola.
Środowe starcie będzie już siódmym meczem Industrii z Gwardią na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy. Co ciekawe, w całym 2025 roku kielczanie rywalizowali z zespołem z Opola równie często, co z Orlenem Wisłą Płock.
Zespół trenera Bartosza Jureckiego ma już za sobą pierwsze oficjalne spotkanie w 2026 roku. W poprzedniej rundzie Pucharu Polski najbliższy rywal Industrii po niezwykle wyrównanym i emocjonującym meczu wyeliminowali Handball Stal Mielec. Choć w drugiej połowie to rywale z Podkarpacia prowadzili już pięcioma bramkami, Gwardia zdołała odrobić straty i doprowadzić do remisu, a następnie zwyciężyć w konkursie rzutów karnych.
To zwycięstwo ma dla Gwardii duże znaczenie w kontekście dalszej części sezonu. Drużyna z Opola nie jest faworytem ćwierćfinału z Industrią, ale możliwość rywalizacji z zespołem z europejskiej czołówki stanowi dla nich cenne doświadczenie. W lidze wciąż walczą o poprawę swojej sytuacji, choć okupują dolne rejony tabeli ORLEN Superligi, do zakończenia fazy zasadniczej pozostało jeszcze dziewięć kolejek, a kluczowe mecze z faworytami mają już za sobą.
Industria faworytem, ale do meczu przystąpi w niepełnym składzie
Nie ulega wątpliwości, że to Industria Kielce przystąpi do środowego meczu w roli zdecydowanego faworyta. Obrońcy trofeum są najbardziej utytułowanym klubem w historii Pucharu Polski, ponieważ triumfowali w tych rozgrywkach aż 18 razy.
Kielczanie wracają jednak do gry po półtoramiesięcznej przerwie i nie pojawią się w Opolu w pełnym zestawieniu. Z kadry meczowej wyłączeni będą zawodnicy, którzy najdłużej rywalizowali na niedawno zakończonych mistrzostwach Europy, reprezentanci Francji (Dylan Nahi oraz Benoit Kounkoud) i Hiszpanii (Alex i Daniel Dujszebajewowie), a także gracze wracający do zdrowia po urazach, czyli Słoweńcy, Aleks Vlah oraz Klemen Ferlin. Trener Dujszebajew zapowiada, że dla części z nich priorytetem w najbliższych dniach będzie odbudowa przygotowania motorycznego.
W składzie zobaczymy natomiast reprezentantów Polski, którzy od ponad tygodnia trenują już z zespołem i mają stanowić trzon drużyny w pierwszych spotkaniach po przerwie.
Dujszebajew już myśli o Lidze Mistrzów, ale nie lekceważy rywala
Szkoleniowiec Industrii otwarcie przyznaje, że kluczowym momentem lutego będzie starcie w Lidze Mistrzów z One Veszprem, zaplanowane na 19 lutego w Hali Legionów. Jednocześnie podkreśla, że okres przygotowawczy, choć wymagający, przynosi efekty, a zespół musi jak najszybciej wejść w rytm meczowy.
– Oczywiście, najważniejsze teraz to skupić się na Pucharze Polski. Nie możemy lekceważyć przeciwnika, zawsze należy się im szacunek. Z drugiej strony, chodzi też o przygotowanie naszych zawodników, którzy nie brali udziału w Mistrzostwach Europy. Czwórka naszych reprezentantów, którzy zakończyli już występy w turnieju, na pewno mogą nam pomóc. To bardzo ważne, a dodatkowo mamy jeszcze kilka meczów ligowych, które pozwolą lepiej przygotować się na ten najważniejszy moment, czyli mecz z Veszprem w Lidze Mistrzów, który odbędzie się 19 lutego – mówił Dujszebajew na przedmeczowej konferencji prasowej.
Trener zwraca również uwagę na potencjał Gwardii Opole, która w przerwie między rundami wzmocniła się młodym rozgrywającym Mykolą Protsiukiem. Gospodarze najbliższego meczu, pozbawieni presji wyniku, mogą zagrać odważnie i z dużym zaangażowaniem, co czyni ich rywalem nieprzewidywalnym.
– Na pewno, oni mają taką mentalność, że nie mają nic do stracenia. Są w okresie przygotowawczym, tak samo jak my, przygotowują się do ligi. Zagrali świetny mecz z Mielcem w poprzedniej rundzie Pucharu Polski i wygrali. Wiem, że wzmocnili się nowym zawodnikiem z Ukrainy, który może im pomóc zarówno w ataku, jak i w obronie. To zespół, który na pewno nie zrezygnuje łatwo z walki – podsumował szkoleniowiec.
Historia meczów bezpośrednich pomiędzy Industrią Kielce a Corotop Gwardią Opole
Historia rywalizacji zdecydowanie przemawia na korzyść Industrii Kielce. Oba zespoły mierzyły się dotąd 35 razy, a kielczanie wygrali aż 34 spotkania, notując przy tym serię 19 kolejnych zwycięstw. Jedyny raz Gwardia Opole znalazła sposób na Industrię 14 maja 2019 roku, gdy w pierwszym meczu półfinałowym Superligi niespodziewanie zwyciężyła u siebie 32:31. Było to bardzo wyrównane spotkanie, zakończone do przerwy remisem 15:15, jednak minimalna zaliczka wypracowana przez gospodarzy nie wystarczyła im do awansu – w rewanżu kielczanie wygrali zdecydowanie 37:28 i sięgnęli później po mistrzostwo.
Od tamtego czasu wszystkie kolejne pojedynki kończyły się triumfami zespołu prowadzonego przez Tałanta Dujszebajewa, najczęściej różnicą kilkunastu bramek. Najlepszym przykładem dominacji Industrii jest ostatnie ligowe starcie z 13 grudnia 2025 roku, wygrane w Hali Legionów aż 48:26.
Obie drużyny regularnie spotykały się również w ćwierćfinałach Pucharu Polski. W 2025 roku Industria zwyciężyła 43:28, a rok wcześniej 36:22, w obu przypadkach rozstrzygając losy awansu po znacznie lepszej drugiej połowie.
Stawka: Final Four w Kaliszu
Zwycięzca środowego meczu zapewni sobie udział w turnieju Final Four Pucharu Polski, który odbędzie się 18 i 19 kwietnia w Kaliszu. W pozostałych ćwierćfinałach zmierzą się AZS AGH Kraków z Orlenem Wisłą Płock, Śląsk Wrocław z Netland MKS Kalisz oraz Energa Bank PBS Kwidzyn z PGE Wybrzeżem Gdańsk.
Spotkanie Corotop Gwardia Opole – Industria Kielce rozpocznie się w środę 4 lutego o godzinie 18. Transmisję meczu przeprowadzi klub gospodarzy.