Rozgrywający Industrii nie ma wątpliwości, że klasyk z Wisłą nigdy nie jest zwykłym spotkaniem.
– Myślę, że na parkiecie może wydarzyć się wszystko. Wiemy, jak te mecze wyglądały w przeszłości i ile jest w nich emocji, czasami niekoniecznie tylko sportowych. Życzylibyśmy sobie jednak, aby to spotkanie opierało się przede wszystkim na zasadach fair-play, żeby to sport i nasze umiejętności decydowały o wyniku, który pojawi się na tablicy.
Olejniczak podkreślił, że kluczowa będzie koncentracja i przygotowanie taktyczne.
– Musimy być gotowi na wszystko jako drużyna, bo Wisła Płock zawsze jest bardzo dobrze przygotowana do gry z nami. W tym i w kolejnych meczach z nimi pełna koncentracja i zaangażowanie to podstawa. Tylko to pozwoli nam walczyć o zwycięstwo.
Zapytany o kwestie okołosportowe i ewentualne prowokacje, odpowiedział jasno:
– Powinniśmy skupić się wyłącznie na aspekcie sportowym i na naszych założeniach taktycznych. Jeśli tak zrobimy, wierzymy, że zwyciężymy w Płocku, choć atmosfera na pewno będzie gorąca.
Rozgrywający został również zapytany, czy ewentualny niekorzystny wynik w Berlinie (Industria ostatecznie pokonała Füchse Berlin) mógłby wpłynąć na nastroje przed wyjazdem do Płocka.
– Przygnębienie byłoby najgorszą rzeczą, jaka mogłaby nam towarzyszyć. Jedziemy tam tak jak na każdy mecz – po zwycięstwo. Jesteśmy drużyną skupioną wyłącznie na wygrywaniu, więc w najbliższych tygodniach myślimy tylko o zwycięstwach.
W kontekście konieczności odrobienia pięciobramkowej straty z pierwszego spotkania Olejniczak zachowuje spokój.
– Dokładnie tak do tego podchodzimy – najpierw myślimy o wygranej. Pięć bramek to spora różnica, ale nie jest ona niewykonalna. Przebieg meczu pokaże, czy będziemy w stanie ją odrobić. Wierzymy, że to jest w naszym zasięgu. Mamy możliwości, by tego dokonać, więc nie stawiamy się na straconej pozycji.
Zapytany o własną dyspozycję, szczególnie w ataku, zapewnił:
– Zawsze będę robił wszystko, aby podnosić swój poziom sportowy. Na pewno są jeszcze rezerwy i będę gotowy, by pomóc drużynie najlepiej jak potrafię.
Na koniec odniósł się do stylu gry Wisły, opartego w dużej mierze na indywidualnych umiejętnościach liderów.
– Czeka nas dużo pojedynków jeden na jeden. To trudne zadanie dla obrony, ale idziemy po swoje. Wierzymy, że jesteśmy w stanie wygrać z tym zespołem. Znamy swoją wartość i wiemy, że jako drużyna możemy przenosić góry. Interesuje nas tylko zwycięstwo.