Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
środa, 20 maja 2026 16:23
Reklama

Vlah i Moryto po starciu z Pickiem Szeged: Ten mecz trwa tak naprawdę 120 minut

Industria Kielce przegrała na wyjeździe z OTP Bank Pick Szeged 23:26 w pierwszym meczu fazy play-off Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych. Poniżej przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi zawodników – Aleksa Vlaha oraz Arkadiusza Moryto.
Vlah i Moryto po starciu z Pickiem Szeged: Ten mecz trwa tak naprawdę 120 minut

Źródło: fot. Tomasz Fąfara/Industria Kielce

Rozgrywający Industrii podkreślił, że rywalizacja wciąż pozostaje otwarta, mimo niekorzystnego wyniku pierwszego spotkania.

– Chciałbym powiedzieć, że ten mecz trwa tak naprawdę 120 minut, a teraz jesteśmy dopiero w połowie, po 60 minutach.

Vlah zwrócił uwagę na fizyczny charakter spotkania oraz kluczową rolę bramkarza gospodarzy.

– Ogólnie uważam, że to było bardzo twarde spotkanie, a na zwycięstwo duży wpływ miały niesamowite interwencje Rolanda Miklera. W ataku popełniliśmy sporo błędów, nie wykorzystaliśmy też stuprocentowych sytuacji.

Słoweniec pozytywnie ocenił natomiast grę defensywną swojego zespołu. – Myślę, że nasza gra w obronie była naprawdę dobra, ale w ataku musimy się poprawić.

Podobne wnioski po meczu miał skrzydłowy Industrii, Arkadiusz Moryto, który został zapytany o skuteczność zespołu.

– Myślę, że skuteczność miała wpływ na wynik, a patrząc szerzej, gra w ataku dzisiaj szwankowała. Dużo anarchii z naszej strony w tym elemencie, więc z tyłu 26 bramek to nie jest dużo, ale z przodu zdecydowanie za mało skutecznej gry z naszej strony – ocenił.

Zawodnik odniósł się także do tego, co jego zdaniem trzeba poprawić przed rewanżem w Kielcach. – Dorzucić to, czego nie trafiliśmy tutaj. Myślę, że jeszcze parę piłek możemy wybronić drużynie z Szegedu, bo mimo że 26 bramek straconych to całkiem niezły wynik na poziomie Ligi Mistrzów, to były momenty, w których troszkę przysnęliśmy. Mieliśmy dokładne informacje, co powinniśmy zrobić, a w niektórych momentach tego nie wykonywaliśmy – przyznał.

Moryto został również zapytany o wpływ przerwy reprezentacyjnej na dyspozycję zespołu. – Ciężko mi powiedzieć. Gdybym znał odpowiedź na to pytanie, to zapobiegłbym temu szybciej i pewnie zagralibyśmy inaczej, ale niestety jej nie znam. Wychodzi na to, że troszkę nam zaszkodziła, bo ten mecz był gorszy niż poprzednie. Już spotkanie z Kolstad było jakimś punktem zaczepienia, żeby pomyśleć, że coś robimy nie tak – podsumował.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama