Do tej pory obecność osoby towarzyszącej była standardem głównie przy porodach naturalnych. Cesarskie cięcie, ze względu na specyfikę sali operacyjnej, często odbywało się bez udziału partnera. Teraz to się zmienia – jeśli lekarz wyrazi zgodę, ojciec będzie mógł być obecny na sali operacyjnej podczas porodu swojego dziecka.
To ogromna zmiana dla przyszłych mam, które w stresującym momencie będą mogły liczyć na bliskość i wsparcie bliskiej osoby.
– podkreśla personel medyczny.
Obecność osoby towarzyszącej jest możliwa wyłącznie przy spełnieniu kilku warunków:
- Poród przez cesarskie cięcie musi być planowany, a ciąża przebiegać prawidłowo.
- U pacjentki musi być zastosowane znieczulenie przewodowe.
- W dniu porodu osoba towarzysząca zgłasza się do położnej koordynującej salę porodową.
- Konieczna jest zgoda lekarza operatora.
- Ojciec musi być zdrowy – nie może mieć objawów infekcji.
Przed wejściem na salę operacyjną ojciec otrzyma jednorazowy strój ochronny, w tym maskę, czapkę, kombinezon i buty operacyjne.
Do sali będzie wprowadzany dopiero po znieczuleniu pacjentki i przygotowaniu pola operacyjnego. Po narodzinach noworodek trafia w jego ramiona, a tata razem z dzieckiem opuszcza salę operacyjną i może rozpocząć kangurowanie – kontakt skóra do skóry.
Ze względu na warunki sali operacyjnej osoby towarzyszące muszą pozostać w wyznaczonym miejscu.Obowiązuje zakaz filmowania i nagrywania dźwięku – dozwolone jest robienie zdjęć mamy i dziecka.
Choć zmiana dotyczy na razie tylko planowych cięć cesarskich, to ogromny krok w stronę bardziej rodzinnego podejścia do porodu.
Dla wielu ojców to jedyna okazja, by od razu po narodzinach przytulić swoje dziecko. To chwile, których nie da się powtórzyć.
– podsumowuje jedna z położnych.
Od dziś ojcowie nie muszą już czekać za drzwiami sali operacyjnej. Mogą być tam, gdzie wszystko się zaczyna, razem z mamą i nowonarodzonym dzieckiem.

















Napisz komentarz
Komentarze