Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 14 maja 2026 15:20
Reklama

Korona zabierze punkty niejednej drużynie! Radosław Majdan komplementuje kielecki klub

Korona grając w przewadze straciła, a następnie strzeliła bramkę. Mateusz Wieteska osłabił Legię, a Jakub Łukowski pokazał się z doskonałej strony. Radosław Majdan w rozmowie z Radiem Rekord, podsumował inauguracyjne spotkanie, które zakończyło się remisem.

Gdy w 61 minucie spotkania, Mateusz Wieteska obejrzał drugą żółtą kartkę, wydawało się, że Korona intensywniej zaatakuje bramkę strzeżoną przez Kacpra Tobiasza. Tak też było, ale jednak defensorzy z Kielc nie wystrzegli się błędu, po którym Ernest Muci wyprowadził Legię na prowadzenie. Na odpowiedź gospodarzy trzeba było poczekać dziesięć minut. Świetne dogranie z prawej strony Zarandii, wykorzystał Jakub Łukowski, który mocnym strzałem pod poprzeczkę, zdobył pierwszego gola dla Korony, po powrocie do ekstraklasy - Mecz był taki, jakiego można się było spodziewać. Korona zagrała z ambicją i wolą walki, co jest charakterystyczne dla zespołu Leszka Ojrzyńskiego. Widać było odpowiedzialność za piłkę oraz wynik. Kielczanie nie lubią grać atakiem pozycyjnym, a preferują bardziej kontrataki. Jacek Kiełb według mnie, odpowiadał za kreowanie gry, choć w perspektywie całego spotkania należy wyróżnić Jakuba Łukowskiego. To bardzo szybki i dynamiczny zawodnik, a dodatkowo strzelił bramkę wyrównującą - powiedział w rozmowie z Radiem Rekord, Radosław Majdan, komentator Canal Plus. 

Legia Warszawa przystępuje do tego sezonu mocno przebudowana, na czele z nowym trenerem - Więcej spodziewałem się po Legii, jeśli chodzi o dominacje i atak pozycyjny. Goście mieli dużą przewagę w posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Dobrze zorganizowana i zdeterminowana obrona Korony, znacząco przeszkadzała w ofensywnych zapędach Legii - komentował Radosław Majdan.

Bramki dla obu zespołów padły w ciekawych okolicznościach, co zauważył były bramkarz m.in Polonii Warszawa, Wisły Kraków czy Pogoni Szczecin, a także siedmiokrotny reprezentant Polski - Legia strzeliła gola, gdy Sasa Balić był opatrywany przez sztab medyczny poza boiskiem. Dośrodkowanie Pawła Wszołka, było właśnie ze strony, na której grał Czarnogórzec. Z kolei Korona zaskoczyła Legię w momencie, gdy goście mieli na boisku dziewięciu zawodników. Nie było już Mateusza Wieteski, a z pomocy fizjoterapeutów korzystał Maik Nawrocki. To jest warte uwagi - podkreślił ekspert Canal Plus.

Radosław Majdan ocenił szansę Korony, jako beniaminka ekstraklasy - Korona znów pokazała się w najwyższej klasie rozgrywkowej i wystawiła sobie taką recenzję, że będzie zespołem bardzo nieprzyjemnym. Moim zdaniem, wiele drużyn straci punkty grając przeciwko Koronie, która spotkanie z Legią wybiegała, a zawodnicy zakończyli spotkanie z kontuzjami - skwitował były golkiper.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
ReklamaPicobello