Dominik Gałucha zauważa, że wielu mieszkańców, którzy wyprowadzili się z Ostrowca do Bodzechowa, Kunowa czy Ćmielowa chciałoby w dalszym ciągu móc korzystać z udogodnień, jakie niesie ze sobą Ostra Karta. Są to zniżki do różnych firm działających na terenie Ostrowca.
- To są tacy nasi dawni sąsiedzi, któzy tutaj pracują, ich dzieci chodzą tutaj do szkoły, korzystają z infrastruktury, zostawiają tutaj pieniądze. Miasto ich w pewnym sensie wyklucza czy karze, bo zdecydowali sie wybudować dom kilka kilometrów dalej - mówi.
Petycja jest zdaniem działaczy konkretnym postulatem, ale wymaga zmiany regulaminu. Krzysztof Chlewicki zauważa, że nie tylko mieszkańcy chcą korzystać ze zniżek, ale też przedsiębiorcy z ościennych gmin chcą oferować swoje usługi z upustami. Ponadto działacze wnioskują o powołanie "pakietu aglomeracyjnego". Prezydent miałby być jego koordynatorem.
- Aby to on zaprosił do tego programu wójtów i burmistrzów okolicznych gmin. Wiadomo, że to są jakieś koszty i chcielibyśmy, aby ponieśli je wójtowie i burmistrzowie tych sąsiednich gmin - mówi Krzysztof Chlewicki.
Jak zaznaczają działacze, Ostrowiec Świętokrzyski wyludnia się w alarmującym tempie. Jak podają, w ciągu ostatnich 4 lat społeczność miasta skurczyła się o 7 tys. osób. Jak twierdzą, wiele z tych osób to właśnie mieszkańcy ościennych gmin, których życie w dużej mierze nadal toczy się w Ostrowcu.

















Napisz komentarz
Komentarze