Płk Sławomir Machniewicz, dowódca 10. Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej mówi, że przysięga to doniosły moment. Jak dodaje, 30 proc. żołnierzy w brygadzie to kobiety.
- Taka jest tendencja i trend, bardzo dobrze. Kobiety sa świetnymi żołnierzami, czasami nalwet lepsze niż mężczyźni. Są bardziej zdyscyplinowane, zawsze można na nie polegać. Cieszę sie bardzo, bo brygada cały czas rośnie, nie przyjmujemy już z ulicy, zaczyna nam brakować miejsc - mówi Sławomir Machniewicz i dodaje, że pieśnią przyszłości jest stworzenie czwartego batalionu w województwie świętokrzyskim.
- Zajmujemy pierwsze miejsce jeśli chodzi o procent dokoptowania w całych wojskach obrony terytorialny - dodaje dowódca.
Na ostrowieckim Rynku przysięgała m.in. pani Aleksandra z Kielc, która uważa, że w wojsku jest miejsce dla kobiet, które świetnie dają sobie radę, są odporniejsze. Dodaje też, że szkolenie było trudne.
- Zawsze chciałam być żołnierzem, kocham mundur i zawsze o tym marzyłam. Zaczynam od WOT-u, może w przyszłości coś więcej. A szkolenie było trudne, bo wszystko robiłam po raz pierwszy: strzelałam, czołgałam się, uczyłam taktyk w takich warunkach zimowych przy minus 15 stopni, na pewno nas to zahartowało - mówi szeregowy.
Panią Aleksandrę wspierała siostra Dagmara, która swoją przysięgę jako żołnierz WOT wypowiedziała w październiku ubiegłego roku.
- Duma, że rodzinnie. Miałyśmy być razem, ale dobrze, że dotrwała. Ja polecam każdemu i uważam, że każdy powinien przejść taką "szesnastkę". Można dużo zrobić dla siebie, nosić z honoroem mundur i orzełka. Nie trzeba być żołnierzem zawodowym, można realizować swoje plany, a przy tym zrobić coś dla siebie i ojczyzny - mówi siostra pani Aleksandry.
Nowi żołnierze zostaną przydzieleni do 101., 102. i 103. batalionu lekkiej piechoty w Kielcach, Sandomierzu oraz Ostrowcu Świętokrzyskim. Tam będą kontynuować szkolenia rotacyjne, łącząc służbę wojskową z życiem zawodowym i edukacją.



















Napisz komentarz
Komentarze