Żółto-Czerwoni przegrywali od 4 minuty po bramce Morgana Fassbendera. W 19 minucie mogło dojść do wyrównania, lecz po strzale Dannego Trejo sędzia odgwizdał spalonego. Dopiero dwie minuty po zmianie stron Japończyk Nagamastu doprowadził do wyrównania. Korona na prowadzenie wyszła po godzinie gry, gdy Miłosz Strzeboński wpisał się na listę strzelców (62 minuta). Do końca spotkania wynik nie zmienił się i to Korona Kielce wygrała 2:1.
Napisz komentarz
Komentarze