Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
poniedziałek, 18 maja 2026 04:00
Reklama

Marcel Pięczek: „Zawsze trzeba mierzyć wyżej”

Marcel Pięczek, jeden z filarów defensywy Korony Kielce, w rozmowie z Radiem Rekord opowiedział o swojej aktualnej formie, współpracy z trenerem Jackiem Zielińskim i podejściu do przyszłości. Choć drużyna notuje solidny początek sezonu, obrońca zachowuje spokój i stawia na konsekwentną pracę.
Marcel Pięczek: „Zawsze trzeba mierzyć wyżej”

Źródło: Fot. Korona Kielce

 

Pięczek nie ukrywa, że jest zadowolony ze swojej formy, ale podkreśla, że nie zamierza osiadać na laurach.

– Myślę, że każdy ma swoje ambicje i mierzy zawsze dalej i wyżej. Cieszę się, że praktycznie każdy mecz teraz, oprócz tego ostatniego, zagrałem w pierwszym składzie, gdzieś tam od początku sezonu trener na mnie stawia – mówi obrońca Korony.

Zawodnik dodaje, że dobra forma to nie tylko jego zasługa, ale całego zespołu:

– Drużyna też dobrze wyglądała, bo gdzieś tych punktów też sporo zdobyliśmy, więc myślę, że forma jest całej drużyny. Ale nie ma co się poufalać, zawsze trzeba mierzyć wyżej.

Trener Jacek Zieliński to jeden z najbardziej doświadczonych szkoleniowców w Ekstraklasie. Jak układa się współpraca między nim a zawodnikiem?

– Dobrze, ale myślę, że to też ciężko oceniać, bo w poprzednim sezonie była inna sytuacja punktowa, trzeba było inaczej podchodzić do każdego meczu – tłumaczy Pięczek. – Nieważne jednak, czy tamten sezon, czy ten – do każdego meczu podchodziliśmy z nastawieniem, że musimy go wygrać.

Piłkarz podkreśla, że pomysł na grę pozostał spójny, a nowe twarze w szatni tylko zwiększyły rywalizację i jakość drużyny.

– Trochę więcej ludzi przyszło, trochę więcej odeszło, więc to też potrzebowało chwilkę czasu, żeby się dotrzeć. Ale pomysł jest podobny, zawodnicy są bardzo dobrzy, więc myślę, że forma z końcówki poprzedniego sezonu przekłada się też na ten.

Nie bez znaczenia jest także rola Pięczka w zespole – to on, tuż po Nono i Dawidzie Błaniku, najczęściej przejmuje opaskę kapitańską.

Zapytany o plany na przyszłość, Pięczek pozostaje realistą.

– Można powiedzieć, że to bajdurzenie, bo ja bardziej twardo stąpam po ziemi. Moje myśli są skierowane na każdy kolejny dzień, tydzień, mecz – bardziej step by step. Chcę wycisnąć 100% z tego, co jest tu i teraz, a co będzie, to zostawiam na później – mówi zawodnik.

Obrońca przyznaje jednak, że w obecnej formie Korona Kielce nie musi obawiać się żadnego rywala.

– Pokazaliśmy tym początkiem sezonu, że jesteśmy mocni. Nie musimy się obawiać tak naprawdę nikogo – podsumowuje.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
ReklamaPicobello