Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
poniedziałek, 18 maja 2026 11:22
Reklama Zielone Zacisze

Nono: Zostawiłem całe serce na boisku

Po zwycięstwie Korony Kielce nad Widzewem Łódź 1:0 wiele ciepłych słów zebrał kapitan zespołu, Nono. Hiszpan wrócił do wyjściowego składu i rozegrał bardzo intensywne spotkanie, a po meczu nie ukrywał emocji związanych z utrzymaniem drużyny w PKO BP Ekstraklasie.
Nono: Zostawiłem całe serce na boisku
Nono w spotkaniu z Widzewem zagrał od pierwszej minuty

Źródło: fot. Piotr Okła

– Czuję się zdecydowanie lepiej niż przed tym meczem. Drużyna jest bardzo szczęśliwa, że udało się wygrać. Znaliśmy wagę tego spotkania i wiedzieliśmy, jak bardzo było ono ważne. Przez cały sezon wkładaliśmy mnóstwo wysiłku i pracy w każdy mecz. Czasami po prostu brakowało wyników, ale teraz osiągnęliśmy rezultat, którego potrzebowaliśmy.

Nono został zapytany, czy było to dla niego najtrudniejsze spotkanie w obecnym sezonie.

– Nie wiem, czy najtrudniejsze, ale na pewno bardzo stresujące. Czułem, jak przeżywa to cała drużyna i jak bardzo chłopaki byli zdenerwowani. To było naturalne, bo graliśmy o swoje życie. Obie drużyny walczyły o utrzymanie i doskonale wiedziały, jaka jest stawka tego meczu.

Pomocnik Korony wrócił do pierwszego składu po dłuższej przerwie i zebrał bardzo dobre recenzje. Trener Jacek Zieliński nazwał go nawet „cichym bohaterem” spotkania.

– Towarzyszy mi bardzo dużo emocji, bo to był dla mnie trudny sezon, w którym grałem niewiele minut. Czasami trudno zrozumieć, dlaczego tych minut jest tak mało, ale właśnie po to przychodzi się codziennie na trening i daje z siebie wszystko. Chodzi też o pomaganie młodszym zawodnikom i pracę dla zespołu, bo dla mnie drużyna jest najważniejsza. Te trzy punkty były kluczowe. Wiem, że zostawiłem całe serce na boisku.

Schodząc z murawy w końcówce spotkania, Hiszpan został pożegnany owacją na stojąco przez kibiców Korony.

– To było naprawdę bardzo fajne uczucie. Przede wszystkim chciałbym podziękować kibicom. Wiemy, że druga część sezonu była trudna, a wyniki nie były takie, jakich wszyscy oczekiwaliśmy, ale oni cały czas w nas wierzyli i nas wspierali. Jeździli za nami i czuliśmy ten doping. To są trzy punkty, o które oni grali razem z nami i razem z nami je wywalczyli.

Podczas konferencji pojawił się również temat przyszłości zawodnika, którego kontrakt z Koroną dobiega końca.

– Chciałbym zostać, ale to nie zależy tylko ode mnie. Mój kontrakt się kończy. Jeśli klub będzie chciał kontynuować współpracę, ja również będę na to otwarty.

Kapitan Korony nie ukrywał też swojego przywiązania do kieleckiego klubu.

– Korona jest moim domem. Oczywiście nic nie jest jeszcze przesądzone w stu procentach, ale jeśli będzie możliwość podpisania nowego kontraktu, zrobię to i zostanę tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
ReklamaPicobello