Na świętokrzyskich boiskach od rana nie brakuje sportowych emocji, dopingu i wielkiej piłkarskiej pasji. W poniedziałek do rywalizacji przystąpiły drużyny dziewcząt i chłopców w kategoriach U-12 oraz dziewczynki U-8. We wtorek poznamy najlepsze zespoły wśród chłopców U-8 oraz drużyn U-10.
Do tegorocznej edycji Pucharu Tymbark zgłosiło się ponad 15 tysięcy drużyn z całej Polski, a w samym województwie świętokrzyskim padł rekord frekwencji. Jak podkreślał koordynator Pucharu Tymbark w powiecie kieleckim i jeden z koordynatorów turnieju w województwie świętokrzyskim, Szymon Szymaszek, zainteresowanie rozgrywkami z roku na rok jest coraz większe.
– Pobiliśmy kolejny rekord. Do udziału w eliminacjach zgłosiło się ponad 600 drużyn. W zeszłym roku było ich około 430. Widzimy też wiele nowych szkół, które wcześniej nie brały udziału w turnieju albo wróciły do rozgrywek po dłuższej przerwie.
Koordynator zaznaczał, że dla dzieci udział w turnieju to coś więcej niż sama rywalizacja sportowa.
– To ogromne wydarzenie dla młodych zawodników. Mogą zmierzyć się z drużynami z całego województwa, sprawdzić swoje umiejętności, ale też nauczyć się funkcjonowania w atmosferze sportowej rywalizacji, dopingu i emocji. To ważny etap ich piłkarskiego rozwoju.
Najlepsze drużyny w kategoriach U-10 i U-12 awansują do finału ogólnopolskiego, który odbędzie się w dniach 1-3 czerwca w Warszawie. Uczestnicy zagrają na PGE Narodowym i obejrzą mecz reprezentacji Polski z Nigerią.
Dużych emocji nie kryli również trenerzy i sami uczestnicy zawodów. Marcin Śladkowski ze Szkoły Podstawowej w Piekoszowie przyznał, że jego drużyna przyjechała do Kielc z ambitnym nastawieniem.
– Chcemy zająć jak najwyższe miejsce, a najlepiej wygrać turniej wojewódzki.
Jak podkreślał, przygotowania opierały się przede wszystkim na codziennej pracy i pasji młodych piłkarzy.
– Chłopcy po prostu kochają piłkę. Wielu z nich gra w klubach w Piekoszowie i okolicznych miejscowościach. Razem z trenerem wybraliśmy skład, który naszym zdaniem był najlepszy. Wygraliśmy etap powiatowy bez porażki i teraz zobaczymy, jak poradzimy sobie na poziomie wojewódzkim.
Młodzi zawodnicy z Piekoszowa również nie ukrywali sportowych ambicji.
– Przyjechaliśmy tutaj wygrać – mówili zgodnie, przyznając jednocześnie, że towarzyszy im „delikatny stres”.
Dzieci podkreślały, że sama możliwość walki o finał ogólnopolski jest ogromnym przeżyciem. Wśród ulubionych drużyn najczęściej wymieniano FC Barcelonę, a wśród piłkarzy Roberta Lewandowskiego.
Wzruszenia i dumy nie kryła także Anna Dyk ze Szkoły Podstawowej w Woli Szczygiełkowej, której drużyna mimo bardzo trudnych warunków dotarła do finałów wojewódzkich, będąc rewelacją rozgrywek.
– Jesteśmy małą szkołą, mamy zaledwie 59 uczniów razem z przedszkolem i bardzo skromne warunki do treningów. Dla nas ogromnym sukcesem jest już sam awans do finałów wojewódzkich.
Jak zaznaczała nauczycielka, dziewczynki wykazały się ogromnym zaangażowaniem i determinacją.
– Bardzo chętnie uczestniczyły w zajęciach i ciężko pracowały. Widać, że są ambitne i wierzą, że mogą dziś coś osiągnąć.
O znaczeniu turnieju mówił również drugi zastępca prezydenta Kielc, Tomasz Porębski.
– To fantastyczne wydarzenie i wielka szansa dla młodych zawodników oraz zawodniczek. Nie wszyscy dziś wygrają, ale każdy z nich zdobywa bezcenne doświadczenie. Być może właśnie jedna z drużyn grających dziś w Kielcach wystąpi niedługo na Stadionie Narodowym przed meczem Polska - Nigeria.
Puchar Tymbark od lat uznawany jest za jeden z najważniejszych turniejów piłki dziecięcej w Polsce. To właśnie od tych rozgrywek swoją drogę rozpoczynali między innymi Ewa Pajor, Piotr Zieliński, Jakub Kiwior czy Krzysztof Piątek. Dla wielu uczestników świętokrzyskich finałów to pierwszy krok do spełnienia wielkich piłkarskich marzeń.



















Napisz komentarz
Komentarze