– „Ciężko mi powiedzieć, bo będę tego doświadczał pierwszy raz, ale myślę, że naszego zespołu nie trzeba jakoś specjalnie motywować, żeby po jednym meczu zagrać drugi. To dla nas bardzo ważne spotkanie w polskiej lidze, więc po prostu wyjdziemy i zrobimy swoje – to, co potrafimy najlepiej.”
Jarosiewicz zwrócił uwagę na to, że rywal z Ostrowa Wielkopolskiego to drużyna, która potrafi narzucić swój styl gry, a jej największym atutem jest solidna obrona oraz dobrze funkcjonujące rozegranie.
– „Jeśli myślimy o Ostrovii, to od razu przychodzi na myśl mocna obrona i rozegranie, które kieruje Kamil Adamski. On robi bardzo dobrą robotę – potrafi grać jeden na jeden, ma rzut z podłoża, rzut z wyskoku, dobrze rozgrywa piłki. Na tego zawodnika trzeba zwrócić szczególną uwagę.”
Ale jak podkreśla skrzydłowy Industrii, siła Ostrovii nie kończy się na jednym graczu.
– „Trzeba uważać też na kołowych i skrzydłowych, a także na bramkarzy. Tam jest Kacper Ligarzewski i jeszcze młody chłopak, który też potrafi zrobić różnicę. Cały kształt tej drużyny jest bardzo dobry. I jak trener wspomniał – oni grają u siebie, więc mają ten handicap, duże wzmocnienie w postaci własnej publiczności.”
Jednocześnie zawodnik Industrii podkreśla, że kielczanie mają plan, jak poradzić sobie z taką rotacją.
– „Myślę, że będziemy mieli takie pomysły na rzuty, żeby pokonać tych trzech bramkarzy. Wierzę, że nasze rozwiązania i skuteczność zrobią różnicę.”
Podsumowując, Piotr Jarosiewicz jasno określił nastawienie zespołu przed wyjazdem do Ostrowa.
– „Nie ma nad czym się zastanawiać – po prostu trzeba wyjść i zrobić swoje. Wiemy, co mamy grać i czego się spodziewać. To będzie trudny mecz, ale jesteśmy gotowi.”



















Napisz komentarz
Komentarze