Rubezić zwrócił uwagę, że w meczach pucharowych liczy się przede wszystkim wynik i awans, a nie indywidualne popisy zawodników.
– „Najważniejsze jest zwycięstwo drużyny, a nie pokazanie czegoś wyjątkowego. W Pucharze wszystko dzieje się szybko – można równie dobrze dojść do finału, jak i szybko odpaść, dlatego trzeba podchodzić do każdego meczu z pełnym szacunkiem” – powiedział obrońca Korony.
Jak dodał, rozgrywki pucharowe rządzą się swoimi prawami i potrafią zaskoczyć.
– „W Polsce widzieliśmy już sytuacje, kiedy drużyna z trzeciej ligi eliminowała zespół z Ekstraklasy. Dlatego w takich meczach zawsze trzeba dać z siebie 100%” – zaznaczył.
Znicz Pruszków, rywal kielczan w 1/16 finału, zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli Fortuna 1. Ligi. Rubezić jednak przestrzega przed wyciąganiem pochopnych wniosków.
– „Tutaj w Polsce nauczyłem się, że pozycja w tabeli o tej porze sezonu nie znaczy wiele. Do marca wszystko może się zmienić. Słyszałem, że Znicz ma w składzie dobrych zawodników, którzy grali już na wysokim poziomie. Dlatego zawsze trzeba ich szanować” – podkreślił.
Zawodnik przywołał także własne doświadczenia z gry w Szkocji.
– „W Aberdeen graliśmy kiedyś przeciwko drużynie z czwartej ligi. To był bardzo trudny mecz. W takich spotkaniach rywale zawsze mają dodatkową motywację, bo mogą pokazać się przed kamerami i udowodnić swoją wartość. To my mamy większą presję, więc musimy być skoncentrowani od pierwszej minuty” – dodał.
Na zakończenie Rubezić zapewnił, że Korona jest dobrze przygotowana do wtorkowego spotkania.
– „Myślę, że w naszej drużynie wszystko będzie w porządku. Wiemy, jak ważny jest ten mecz i podejdziemy do niego z odpowiednim nastawieniem” – zakończył obrońca.



















Napisz komentarz
Komentarze