Jak informuje st. kpt. Marcin Bajur, wzrost liczby interwencji może mieć związek z niskimi temperaturami i intensywniejszym ogrzewaniem domów.
Dwukrotnie wyjeżdżaliśmy do pożaru sadzy w przewodach kominowych, trzy razy do pożarów w kotłowniach oraz raz do pożaru poddasza budynku mieszkalnego. Dlatego przypominamy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa: magazynowaniu opału w bezpiecznej odległości od kotła oraz regularnym czyszczeniu przewodów kominowych
– podkreśla.
Strażacy apelują również o obowiązkowe przeglądy kominiarskie i serwisowanie kotłów grzewczych. Ich zdaniem to najprostszy sposób, by zmniejszyć ryzyko pożarów w sezonie zimowym.



















Napisz komentarz
Komentarze