Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
środa, 20 maja 2026 15:05
Reklama

“Chcemy udowodnić, że także potrafimy” – Gabriela Miśkiewicz Suzuki Korona Handball Kielce

W najnowszej „Rozmowie Dnia Radia Rekord” gościem Dawida Radka była Gabriela Miśkiewicz, zawodniczka Suzuki Korony Handball Kielce. Piłkarka w szczery i swobodny sposób opowiedziała o początku sezonu, atmosferze w drużynie oraz o najbliższych wyzwaniach w Lidze Centralnej.

 

Miśkiewicz nie ukrywa, że wejście w sezon nie było idealne. – „Początek sezonu był jaki był. Każdy potrzebuje czasu, żeby się zgrać” – mówi zawodniczka. Kielczanki wygrywały, ale bez większych fajerwerków, a do tego doszła poważna kontuzja jednej z kluczowych postaci zespołu, Gabrieli Tomczyk.

„Miałyśmy mecz z Poznaniem, gdzie zaliczyłyśmy sporą wpadkę, a potem porażka w Legnicy po karnych. Ale zaczęłyśmy ciężej pracować na treningach i przyzwyczaiłyśmy się do nieobecności Gabrysi” – dodaje.

Efekty widać gołym okiem – dwie ostatnie wygrane z liderami tabeli mocno podniosły morale zespołu.

Prowadzący rozmowę zapytał również o zachowanie drużyny w momentach, gdy mecz staje się nerwowy, a wynik “jest na styku”. Miśkiewicz podkreśla, że siłą zespołu jest wzajemne wsparcie:

„Krzyczymy do siebie, motywujemy się, pomagamy. Morale mogą trochę spadać, gdy prowadzimy cały mecz, a przeciwnik nagle dochodzi, ale wtedy najbardziej włącza się wspólna motywacja”.

Według Miśkiewicz współpraca między formacjami wygląda w tym sezonie bardzo dobrze.

„Bramki rozkładają się na całą drużynę. Skrzydłowe i kołowe są uzależnione od rozgrywających, ale w tym roku naprawdę to funkcjonuje” – podkreśla.

Dużo dobrego przyniosła także zmiana trenera w poprzednim sezonie. Szymon Żaba-Żabiński postawił mocniej na przygotowanie fizyczne.„Słyszałam od wielu osób, że wyglądamy lepiej siłowo i biegowo” – mówi zawodniczka.

Zawodniczka przyznaje, że wsparcie kibiców daje ogromnego kopa energii. Szczególnie było to czuć podczas meczu z Żarami, gdy hala w Kielcach była wypełniona niemal po brzegi.

Jednak terminarz czasem płata figle, a mecze Korony Handball pokrywają się z meczami Industrii Kielce lub Korony Kielce. „Z chłopakami nie wygramy, to jest niemożliwe. Ale kto ma przyjść, ten przyjdzie. Zapraszamy wszystkich na nasze mecze” – mówi Miśkiewicz.

Kielczanki nie boją się głośno mówić o ambicjach.

„Chcemy ustabilizować formę i wygrywać mecze. Może jednak to nie tylko Żory i Radom będą faworytem? Udowodniłyśmy w dwóch ostatnich kolejkach, że potrafimy” – podkreśla zawodniczka.

Rywalizacja z Radomiem ma zresztą swój unikalny smak. „To taka nasza mała święta wojna. Atmosfera jest bardziej napięta, a motywacja większa” dodaje.

Najbliższym rywalem Suzuki Korony Handball będzie Sambor Tczew.

„To niby beniaminek, ale poukładany zespół, zawsze dobrze szkolony. Zrobimy wszystko, żeby wygrać jak najwyższą różnicą bramek” – zapowiada Miśkiewicz.

Cała rozmowa dostępna jest poniżej:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama