Animatorka Anna Szewczyk informuje, że nowe sprzęty są pomysłowe, angażujące i pokazują naukę w nieoczywisty i zaskakujący sposób. Jest m.in. łóżko fakira, z którego wysuwają się setki gęsto umieszczonych gwoździ w trakcie leżenia. Są też inne eksponaty.
– Mamy np. zabawę typu „złap mnie jeśli potrafisz”, czyli spadające jajka. Możemy tutaj przetestować nasz refleks, koordynację, poziom skupienia, a także umiejętność chwytania. Musimy złapać jajka zanim spadną na matę. Możemy też przetestować pamięć krótkotrwałą, ponieważ w innym sprzęcie musimy zapamiętać sekwencję zapalających się światełek – mówi Anna Szewczyk. Jest także ścieżka, po której chodzimy według zaproponowanego na ekranie wykresu, na innym sprzęcie rysujemy klucz wiolinowy w zwolnionym tempie. W zaciemnionym pokoju sterujemy światłem, aby odpowiednio ułożyć śmigła.
Animatorka Izabela Łyszczarz podkreśla, że strefa jest doskonałą atrakcją dla każdego.
– Wszystkie eksponaty uczą cierpliwości, a dzieci mają jej coraz mniej. Możemy pobudzić tutaj tę swoją wyobraźnię. Zapraszamy i starszych, i młodszych, bo wiek nie ma tu znaczenia – zaprasza animatorka.
Nowe obiekty sprawdził osobiście prezydent Artur Łakomiec, który stwierdził, że ostrowiecka SOWA w całym regionie jest najlepsza, ponieważ jest otwarta dla szerokiego grona, nie tylko mieszkańców miasta, organizowane są dodatkowe wydarzenia, w towarzystwie sprzętów służących nauce można zorganizować ciekawą imprezę urodzinową.
Jak informuje Karol Wójcik, kierownik strefy, obecnie odwiedzający mają do wyboru 26 eksponatów, z których korzystać mogą dzieci od 3. roku życia oraz dorośli. Obiekt SOWA jest wyposażony przez Centrum Nauki Kopernik. Gmina nie ponosi kosztów zakupu eksponatów.



















Napisz komentarz
Komentarze