Po zakończeniu turnieju reprezentacyjnego Jarosiewicz skupił się na regeneracji oraz szybkim powrocie do treningów w klubie. Zawodnik tak opisuje swoje starania, by pod względem kondycyjnym dorównać reszcie zespołu:
– Wróciłem do domu, spędziłem chwilę czasu z córką, a potem zacząłem trenować, bo powrót do klubu wiąże się z dużymi wymaganiami. Czułem się nieco nieprzygotowany fizycznie, więc poświęciłem tydzień na mocne treningi, siłownię i bieganie, żeby być na tym samym poziomie, co reszta drużyny.
Choć pierwsze spotkania po przerwie bywają trudne pod względem zgrania, skrzydłowy Industrii Kielce z optymizmem patrzy na najbliższe starcia w Superlidze. Podkreśla jednak, że kluczowym celem jest zbudowanie szczytowej formy na nadchodzące wyzwania w Lidze Mistrzów:
– Mam nadzieję, że moja dyspozycja jest już odpowiednia, co zweryfikuje pierwszy mecz. Może nie będzie to najładniejszy handball, ale wiem, że wygramy, a najlepsza forma musi przyjść na mecz z Veszprem, co jest dla nas priorytetem.
Analizując wyjazdowe starcie z Piotrkowianinem, Jarosiewicz zwraca uwagę na specyficzną atmosferę hali rywala oraz ich ogromną determinację. Wskazuje przy tym, że dla jego drużyny mecz ten będzie istotnym elementem szlifowania schematów taktycznych:
– Spodziewam się walki do samego końca, bo rywale grają u siebie i wiem, że w ich hali zawsze gra się ciężko. My jedziemy tam przede wszystkim po wygraną, ale chcemy również przetrenować i wrócić do zagrywek, które mamy w klubie, ponieważ to będzie dla nas najważniejsze.
Starcie z Piotrkowianinem odbędzie się w niedzielę, 8 lutego, a początek zaplanowano na 16:00.



















Napisz komentarz
Komentarze