Barbara Nowacka przekonuje, że dialog z nauczycielami jest bardzo ważny, bo to oni będą wdrażali reformę. A podyktowana jest opinią, że polska szkoła nie uczy niczego praktycznego. Reforma ma to zmienić.
- Więcej praktyki, praktycznego rozumienia wiedzy i przełożenia na realne działania. Dzisiaj często słyszymy, zarówno od rodziców, uczniów i nauczycieli, po co czegoś młodzież się uczy? Młodzież często nie widzi w jakim celu uczy sie tego czy innego pzredmiotu, reforma to zmieni - zapewnia minister edukacji.
Jak podkreśla Barbara Nowacka, reforma kładzie nacisk na rozwój kilku kompetencji.
- Umiejętność działania, rozumienie po co się działa. Drugą kompetencją jest logiczne myslenie i nauki ścisłe i na nie jest położony duzy nacisk. Trzecią kompetencją jest krytyczne myślenie, czyli odróżnianie prawdy od fałszu, rozdzielenia informacji od dezinformacji. Kolejną kompetencją jest umiejętność współpracy - wymienia Barbara Nowacka.
Problem, związany z użytkowaniem mediów społecznościowych przez dzieci, także chce rozwiązać. Barbara Nowacka mówi o tym, że klub KO już pracuje nad projektem ustawy w tej sprawie.
- W teorii dzisiaj dzieci do 13. roku życia dzieci nie mogą korzystać z w ogóle z większości aplikacji. Prawda jest taka, że 1,5 mln dzieci między 7. a 13. rokiem życia korzysta z aplikacji, któych treści są totalnie niewłaściwe. Od treści zachęcających do samobójstwa po zachęcających do sięgania po alkohol czy używki czy hejtujące, zachęcające do nienawiści. Jest to jeden z większych problemów - podkreśla szefowa resortu edukacji.
Inna projektowana przez ministerstwo ustawa ma dawać szkołom możliwość wydania całkowitego zakazu używania telefonu na terenie placówki.



















Napisz komentarz
Komentarze