KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - MTS Chrzanów 42:27 (20:16)
KSZO: Kijewski, Węgliński, Marzec - Mazur 6, Wojkowski 6, Jamioł 5, Chuchała 5, Świt 5, Chmielewski 5, Bysiak 3, Babicz 2, Majchrzak 2, Kwiatkowski 1, Kubacki 1, Zdziech 1, Makuła.
Już od pierwszych minut spotkania pomarańczowo-czarni narzucili swój styl gry, po pięciu minutach podopieczni Tomasza Radowieckiego prowadzili 5:0. Oprócz skutecznych akcji bramkowych Bysiaka, Chuchały i Mazura swoją cegiełkę, w bramce dołożył Kasper Kijewski, z którego pokonaniem goście mieli bardzo duże problemy. Po około dziesięciu minutach gry szczypiorniści z Chrzanowa złapali oddech i odrobili nieco strat do wyniku 9:6. Do przerwy, to jednak ostrowczanie kontrolowali przebieg gry i do szatni schodzili prowadząc 20:16. W drugiej części spotkania wojownicy jeszcze bardziej podkręcili tempo, skutecznie budowali przewagę, a trener Tomasz Radowiecki rotował składem na wszelkie możliwe sposoby. Rywalowi zabrakło jakichkolwiek argumentów, aby choć na chwile nawiązać równorzędną walkę z dobrze dysponowaną drużyną KSZO. Niestety nie wszystko potoczyło się tak dobrze. W końcówce spotkania kontuzji kolana doznał jeden z rozgrywających KSZO Sebastian Świt i z pomocą kolegów musiał opuścić parkiet.
W tabeli KSZO przynajmniej na chwile awansował na czwartą pozycję. Pozostałe drużyny mają jednak o jeden mecz rozegrany mniej.



















Napisz komentarz
Komentarze