Jak mówi Grażyna Adydan, inicjatorka projektu:
„Jeżeli ktoś ma nadwyżki jedzenia, szczególnie tej, która została po świętach, wiadomo, że jest to żywność pełnowartościowa, ale krótkoterminowa. Zachęcam, żeby skorzystać z lodówek. W Kielcach lodówka przy ul. Miodowej 7 działa i można tam zanieść opakowane sałatki czy żur, oczywiście opisane datą przygotowania. Gwarantuję, że w ciągu godziny, półtorej ta żywność zniknie, bo osób potrzebujących jest bardzo, bardzo dużo.”
Lodówki znajdują się przy:
● Środowiskowym Domu Samopomocy – ul. Miodowa 7
● Szpitalu Kieleckim św. Aleksandra – ul. Kościuszki 25 (obecnie nieczynna)
Projekt został zrealizowany w ramach Budżetu Obywatelskiego, a obie lodówki są monitorowane. Dodatkowo działa też stacja społeczna przy ul. Sienkiewicza 76.
Chcąc zostawić jedzenie, warto pamiętać o prostych zasadach:
1. Powinna być to żywność przed upływem terminu ważności, najlepiej w oryginalnym opakowaniu.
2. Jedzenie przygotowane w domu lub w placówkach gastronomicznych należy opisać nazwą potrawy, datą przygotowania, a najlepiej także składem (szczególnie pod kątem alergenów).
Dzieląc się nadmiarem jedzenia, nie tylko pomagamy potrzebującym, ale też przyczyniamy się do walki z globalnym problemem marnowania żywności. Każdy gest ma znaczenie, a pozostawione produkty szybko znajdą swoje miejsce w jadłospisie osób, które ich potrzebują.



















Napisz komentarz
Komentarze