- Graliśmy w siatkówkę na trzepaku i kiedy piłka nam uciekła zauważyliśmy pożar w mieszkaniu. Zadzwoniliśmy od razu na 112, przekazaliśmy informację, przyjechała straż, pogotowie i policja - relacjonuje Wiktor.
Jeden telefon młodych bohaterów wystarczył, by uratować życie dwóch osób. Rodzice Wiktora i Zuzi nie kryją dumy z dzieci, podkreślając jednocześnie, że takie właściwe reakcje w sytuacjach zagrożenia to efekt wiedzy i zasad, których uczą się m.in. w szkole.
- Cieszymy się, że jest edukacja w szkole, ponieważ wiedzieli gdzie dzwonić, na jaki numer, jak się zachować. Ważne jest też to, że zachowali zimną krew i zgłosili - mówi jedna z mam.
Brawo dla młodych bohaterów za czujność i odpowiedzialność. Za swoją postawę nastolatkowie zostali uhonorowani przez Zarząd Powiatu i przedstawicieli służb ratunkowych.


















Napisz komentarz
Komentarze