Według Konfederacji obecny system to efekt działań dwóch największych ugrupowań politycznych – Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej. Politycy ugrupowania określili go jako „polityczny kompromis”, z którym się nie zgadzają.
„Wyższe ceny i problemy dla przedsiębiorców”
Zdaniem działaczy system kaucyjny generuje dodatkowe koszty, które ostatecznie ponoszą konsumenci. Wskazano, że przedsiębiorcy muszą zatrudniać pracowników do obsługi zwrotów butelek, co przekłada się na wzrost cen produktów.
Konfederacja argumentuje także, że rozwiązanie to faworyzuje duże sklepy kosztem małych przedsiębiorców. Klienci częściej oddają opakowania w dużych marketach, co przy okazji skłania ich do robienia tam zakupów.
Problemy logistyczne i uciążliwości dla mieszkańców wsi
Szczególną uwagę zwrócono na trudności w mniejszych miejscowościach. W wielu z nich brakuje punktów zwrotu opakowań, co zmusza mieszkańców – zwłaszcza osoby starsze – do pokonywania dużych odległości.
Politycy wskazywali również na praktyczne problemy, takie jak przechowywanie butelek, konieczność ich mycia czy awarie automatów do zwrotu.
Wątpliwości ekologiczne i ekonomiczne
Według Konfederacji system może przynieść odwrotne skutki do zamierzonych. Politycy twierdzą, że:
- część kaucji nie będzie odzyskiwana przez obywateli,
- sortownie odpadów stracą cenny surowiec,
- mogą wzrosnąć opłaty za wywóz śmieci,
- istnieje ryzyko niespełnienia norm recyklingowych narzucanych przez Unię Europejską.
Przywołano również wyniki sondażu pracowni IBRIS, według których ponad połowa ankietowanych ocenia system negatywnie, a jedynie około 27% pozytywnie.
Postulat likwidacji systemu
Konfederacja zapowiedziała dalsze działania przeciwko systemowi kaucyjnemu. W ramach protestu politycy symbolicznie przynieśli worki z butelkami pod biura PiS i Koalicji Obywatelskiej.
Ugrupowanie podkreśla, że popiera segregację odpadów, jednak sprzeciwia się – jak twierdzi – „przymusowym opłatom” nakładanym na obywateli.



















Napisz komentarz
Komentarze