Miniony weekend w Kwidzynie był dla młodych „Koroneczek” prawdziwym rollercoasterem. Początek rywalizacji nie ułożył się po myśli kielczanek. W starciu z SPR Pogoń 1945 Zabrze długo toczyły wyrównaną walkę, jednak ostatecznie musiały uznać wyższość rywalek, przegrywając 29:31.
Ta porażka sprawiła, że sytuacja zespołu prowadzonego przez Martę i Tomasza Rosińskich stała się bardzo wymagająca. Już w kolejnym meczu nie było miejsca na błąd. Naprzeciw stanął gospodarz turnieju – MTS Kwidzyn. Spotkanie dostarczyło ogromnych emocji. Choć Korona prowadziła po pierwszej połowie, końcówka należała do rywalek, które doprowadziły do remisu 31:31. W dramatycznej serii rzutów karnych więcej zimnej krwi zachowały kielczanki, wygrywając 4:3.
O wszystkim miał zadecydować niedzielny mecz z Energa MKS Truso Elbląg. Korona od pierwszych minut narzuciła własne tempo gry i konsekwentnie budowała przewagę. Kontrolując przebieg spotkania, kielczanki zwyciężyły pewnie 27:20.
Po końcowym gwizdku pozostało jeszcze czekać na wynik ostatniego meczu grupy. Wygrana zabrzanek przypieczętowała ich pierwsze miejsce, ale jednocześnie otworzyła drogę do awansu Koronie, która zakończyła turniej na drugiej pozycji.
Na szczególne wyróżnienie zasłużyła bramkarka kieleckiego zespołu, Kalina Pietyra, uznana najlepszą zawodniczką na swojej pozycji w całym turnieju. Niestety, jej świetny występ zakończył się kontuzją odniesioną w ostatnim meczu.
Korona Handball Kielce w półfinale mistrzostw Polski zmierzy się z UKPR Agrykola Warszawa. W drugim meczu o finał SPR Pogoń 1945 Zabrze zagra z zespołem MONDI Bukowsko Dopiewski KPR.
Wodociągi Kieleckie Akademia Korona Handball: Zawadzka, Pietyra – B. Adamczyk 20 bramek w turnieju, Kuca 11, Januszek 10, Haba 10, Cibor 7, Woś 7, Kalwat 7, E. Żelazny 6, Miłocha 5, Mądzik 3, Białek 1, M. Adamczyk, Kozdracka, J. Żelazny.



















Napisz komentarz
Komentarze