Gmina Kunów w tym roku podpisała umowę na wykonanie pierwszego etapu prac. Jak mówi burmistrz Lech Łodej, firma, z którą podpisano umowę, wykona pierwszą część prac.
- W pierwszym etapie będzie konserwacja ruin właściwych, najpiękniejszych, najbardziej zachowanych na ten moment. Powstaną alejki spacerowe, pojawi się roślinność, ogrodzenie, piękne podświetlenie ruin. Były już próby świateł. Nie planujemy biletów póki co, każdy swobodnie będzie mógł odwiedzać to miejsce - zapewnia Lech Łodej.
Pierwszy etap będzie kosztował niemal 1,9 mln zł, z czego ponad 90 proc. to dofinansowanie w ramach środków europejskich. Gmina ze swojego budżetu wyłoży w tym etapie ponad 127,5 tys. zł. Jak dodaje burmistrz, zaplanowana jest już druga część prac rewitalizacyjnych.
- W kolejnych etapach wyczyszczone będą zagłębienia w ziemi, ciekawostką są tam przebywające chronione nietoperze. Konserwator zabytków jak i RDOŚ wyrazili zgodę na te prace, jednak z zastrzeżeniem zachowania dziedzictwa przyrodniczego. Planowane są też prace w kierunku wschodnim, gdzie znajduje się zbiornik, tam zaczynało się całe działanie walcowni - dodaje włodarz gminy.
W XIX wieku walcownia stanowiła część zespołu zakładów produkujących wyroby metalowe. Surowiec powstawał w Starachowicach, następnie był oczyszczany w Michałowie i Brodach, a ostatecznie walcowany w Nietulisku Dużym. Inicjatorem utworzenia tego ośrodka był Stanisław Staszic. Budowę rozpoczęto w 1824 roku, kiedy to powstał siedmiokilometrowy kanał doprowadzający wodę z zalewu w Brodach do zakładu. Woda ta napędzała maszyny.
W 1903 roku wielka powódź zniszczyła ciąg fabryk położonych nad rzeką Kamienną. Choć sama walcownia nie ucierpiała w wyniku kataklizmu, została wówczas zamknięta.



















Napisz komentarz
Komentarze