Spotkanie 30. kolejki było dla podopiecznych KKP Korony nie tylko ostatnim występem w sezonie, ale również okazją do wspólnego świętowania historycznego sukcesu. Awans do KEEZA IV ligi zespół zapewnił sobie już wcześniej, wygrywając w 29. kolejce na wyjeździe ze Stalą 1938 Kunów 4:0. Mecz z Astrą miał więc przede wszystkim wymiar symboliczny, ponieważ był zwieńczeniem udanych rozgrywek.
Gospodarze od początku kontrolowali wydarzenia na boisku. Wynik już w 8. minucie otworzył Kamil Majka, a kolejne trafienia przed przerwą dołożyli Oskar Sala oraz Antoni Stępień. Po zmianie stron kielczanie nie zwolnili tempa. Świetnie dysponowany Oskar Sala skompletował hat-tricka, zdobywając jeszcze dwa gole i ustalając przewagę swojej drużyny. Honorową bramkę dla Astry Piekoszów zdobył w końcówce spotkania Dawid Banaśkiewicz.
Ostatecznie KKP Korona wygrała 5:1, potwierdzając, że w kończącym się sezonie należała do najskuteczniejszych drużyn ligi. Bohaterem spotkania został Oskar Sala, autor trzech trafień. Dobra forma ofensywnego zawodnika nie przechodzi bez echa, a jego występy przyciągają uwagę klubów z wyższych klas rozgrywkowych.
W wyjściowym składzie KKP Korony wystąpili: Mateusz Pietrzyca, Kaczmarczyk, Wiktor Jakubowski, Oskar Długosz, Szymon Dziwoń, Oskar Sala, Piotr Szczepański, Kamil Majka, Antoni Stępień, Igor Skrzyniarz oraz Dominik Robak. W gronie rezerwowych znaleźli się: Kacper Kubicki, Patryk Szczepanek, Olaf Bębenek, Adam Kaczmarczyk i Mateusz Orłowicz.
Po ostatnim gwizdku rozpoczęły się długo wyczekiwane celebracje. Razem z kibicami sukces świętowali piłkarze, sztab szkoleniowy oraz działacze klubu. Na stadionie nie zabrakło również atrakcji przygotowanych specjalnie z okazji awansu, w tym konkursów dla kibiców, strefy zabaw dla najmłodszych oraz loterii fantowej.
KKP Korona zakończyła sezon z dorobkiem 64 punktów. Kielczanie odnieśli 20 zwycięstw, czterokrotnie remisowali i ponieśli sześć porażek. Strzelili najwięcej bramek w lidze – aż 98, tracąc przy tym 38 goli. W tabeli zajęli drugie miejsce, ustępując jedynie OKS-owi Opatów, który zgromadził o osiem punktów więcej.

Napisz komentarz
Komentarze